AKO MOJE WOJEWÓDZTWO!

Inspekcja Transportu Drogowego: gimbusy są w złym stanie technicznym

Nieszczelne układy hamulcowe, wycieki płynów eksploatacyjnych, zbyt zużyty bieżnik opon, niesprawne oświetlenie, korozja i uszkodzenia ramy nośnej pojazdu czy brak ważnych badań technicznych - gimbusy i autobusy szkolne są w gorszym stanie technicznym niż autokary przewożące dzieci na wypoczynek zimowy oraz letni.
Inspekcja Transportu Drogowego: gimbusy są w złym stanie technicznym
Stan techniczny szkolnych gimbusów jest zły

Od początku roku szkolnego 2015/16 Inspekcja Transportu Drogowego prowadzi wzmożone kontrole gimbusów i autobusów szkolnych.

Celem prowadzonych działań jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa dzieciom w drodze do szkoły.

We wrześniu inspektorzy skontrolowali około 1300 tego typu pojazdów. Kontrole prowadzone są wyrywkowo, jak również na prośbę rodziców, dyrektorów szkół lub władz samorządowych.

Kontrolowane są głównie autobusy dowożące dzieci do szkół w małych miejscowościach. Inspektorzy sprawdzają przede wszystkim stan techniczny pojazdów, uprawnienia oraz trzeźwość kierowców.

Blisko 140 kontroli zakończyło się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych pojazdów z uwagi na zły stan techniczny, z czego w 50 przypadkach inspektorzy zakazali dalszej jazdy.

Na kierowców zostało nałożonych 85 mandatów karnych, m.in. za braki w dokumentacji, niespełnienie wymogów niezbędnych do przewozu osób czy nieprawidłowe oznakowanie pojazdu przewożącego dzieci. Na szczęście nie zatrzymano żadnego kierowcy będącego pod wpływem alkoholu.

Było źle i jest źle

We wrześniu ubiegłego roku na 1180 skontrolowanych autobusów szkolnych i gimbusów inspektorzy zatrzymali 140 dowodów rejestracyjnych pojazdów, z czego w 23 pojazdy otrzymały bezwzględny zakaz dalszej jazdy. Na kierowców zostało nałożonych 110 mandatów karnych.

Podczas tegorocznych wrześniowych kontroli autobusów szkolnych i gimbusów inspektorzy ITD procentowo zatrzymali nieco mniej dowodów rejestracyjnych w porównaniu do początku ubiegłego roku szkolnego. Spadek ten jest jednak minimalny.

Niepokojący jest wzrost liczby pojazdów niedopuszczonych do dalszej jazdy. Zauważalny jest natomiast spadek mandatów nałożonych na kierowców. Najwięcej pojazdów inspektorzy skontrolowali na terenie województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, dolnośląskiego i lubelskiego.

Najgorzej w dolnośląskim i świętokrzyskim

Najwięcej procentowo dowodów rejestracyjnych inspektorzy zatrzymali na terenie województwa dolnośląskiego (24%), świętokrzyskiego (21%), kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego (20%). W tym ostatnim województwie aż 26 pojazdów otrzymało zakaz dalszej jazdy.

Najmniej procentowo dowodów rejestracyjnych zatrzymano w województwie wielkopolskim, lubuskim i śląskim. W województwie łódzkim inspektorzy nie zatrzymali żadnego dowodu rejestracyjnego.

Dowody rejestracyjne były zatrzymywane m.in. za nieszczelny układ hamulcowy, wycieki płynów eksploatacyjnych, zbyt zużyty bieżnik opon, niesprawne oświetlenie, korozję i uszkodzenia ramy nośnej pojazdu czy brak ważnych badań technicznych. Gimbusy i autobusy szkolne są w gorszym stanie technicznym niż autokary przewożące dzieci na wypoczynek zimowy oraz letni.

W przypadku autokarów wycieczkowych inspektorzy zatrzymują dowody rejestracyjne średnio podczas co dwudziestej kontroli, zaś w przypadku gimbusów i autobusów szkolnych średnio podczas co dziewiątej kontroli.

Kontrole gimbusów i autobusów szkolnych będą prowadzone przez okres całego roku szkolnego. Zapewnienie bezpieczeństwa podczas przewozu dzieci autobusami to jeden z głównych celów Inspekcji Transportu Drogowego. O taką kontrolę mogą poprosić sami rodzice, kontaktując się z właściwym wojewódzkim inspektoratem transportu drogowego.

 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do marek zakrzewski: Ale to nie firmy mają gimbusy ale gminne są te pomarańczowe. Prywatny przewoźnik już dawno by był wyrzucony po kontroli ITD z rynku

Gość, 2015-10-08 19:02:45 odpowiedz

Jedna z polskich patologii. W normalnym kraju powinny obowiązywać standardy na zasadzie bezwzględności. Bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim. Autokar niesprawny? Kara finansowa od 10 tys zl w zwyż. Dla osób odpowiadających za oświatę na poziomie gminy/wójt, naczelnik/kierownik działu obsługującego... szkoły itd./ do wyboru. W Najjaśniejszej skuteczne są argumenty "pałą, po głupim łbie" . Idee, apele o bezpieczeństwo nie docierają. Surowe kary finansowe dla właścicieli autokarów. Minimum 50 tys zł. To może dotrze do głów. Urzędnicy może b bardziej chętnie sprawdzali za jakie usługi płacą, firmy dbałyby o tabor. Obecnie kręci się wokół polskiego mechanizmu rozwojowego "jakoś to będzie.pl" rozwiń

marek zakrzewski, 2015-10-07 15:01:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE