Instalacja "Made in Śląsk" na dworcu w Gliwicach

45 m kw. holu dworca kolejowego w Gliwicach zajęła w poniedziałek wykonana z trawnika instalacja, przygotowana m.in. przez artystów i architektów skupionych wokół Klastra Przemysłów Kreatywnych "Made in Śląsk". Projekt jest realizowany ze środków UE.

Klaster Przemysłów Kreatywnych "Made in Śląsk" został zawiązany w styczniu tego roku. Skupia ok. 30 firm reprezentujących branżę kreatywną. Tym pojęciem określa się m.in. działalność architektów, projektantów wzornictwa przemysłowego, filmowców, fotografików, grafików. Głównym celem współfinansowanego ze środków unijnych przedsięwzięcia jest podniesienie ich konkurencyjności i rozpoznawalności na rynku.

Jednym ze wspólnych przedsięwzięć współpracujących ze sobą firm było zrealizowanie instalacji oraz zaprezentowanie się w przestrzeni publicznej. W poniedziałek tzw. zieloną instalację ustawiono w holu dworca kolejowego w Gliwicach. "Na jej wykonanie zużyliśmy łącznie 100 m kw. trawnika oraz 50 drewnianych palet. Powstał trawnik o powierzchni 45 m kw. z miejscami do siedzenia. W ten sposób pasażerowie zyskali miejsce użytkowe, którego tak im brakowało w tym miejscu" - powiedziała PAP Agnieszka Sysoł z "Made in Śląsk".

Projekt będzie realizowany do czerwca 2014 roku.

Zakłada m.in. przeprowadzenie wielu działań, w tym m.in. badań, konsultacji, targów, wizyt studyjnych, jak również zainicjowanie powiązań pomiędzy instytucjami badawczo-rozwojowymi a firmami. "Chcemy zbudować wspólną markę pod nazwą +Made in Śląsk+, która powinna ogniskować się wokół tego, co dzieje się na Śląsku w branży kreatywnej. Firmy działające pod tą marką byłyby całkowicie niezależne, nie wpłynęłoby to na ich autonomiczność jako twórców. Będzie to raczej rodzaj wspólnej platformy promocji. W końcu łatwiej wspólnie niż w pojedynkę" - powiedziała PAP Sysoł.

"Made in Śląsk" współfinansowany jest z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Na jego realizację przeznaczono ponad 600 tys. zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE