Inteligentne specjalizacje Warmii i Mazur: woda, drewno i żywność

Warmińsko-mazurskie na swoje inteligentne specjalizacje wybrało dziedziny już dobrze tu ugruntowane i wynikające z walorów krajobrazowych regionu, tj. ekonomię wody, drewno i meblarstwo oraz żywność wysokiej jakości. Nie wszyscy są z tego zadowoleni.
Inteligentne specjalizacje Warmii i Mazur: woda, drewno i żywność
inteligentne specjalizacje warmińsko-mazurskiego to ekonomia wody, drewno i meblarstwo oraz żywność wysokiej jakości. Fot. brodnica.torun.lasy.gov.pl

Radni sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego już w czerwcu 2013 r. przyjęli uchwałę, która jako inteligentne specjalizacje regionu wskazała ekonomię wody, drewno i meblarstwo oraz żywność wysokiej jakości. Uchwała ta odpowiadała na zalecenia Komisji Europejskiej, wedle której każdy region powinien określić obszary badawczo-rozwojowe i innowacyjne, w których województwo ma szansę być liderem w kraju i za granicą. Posiadanie takich inteligentnych specjalizacji jest warunkiem uruchomienia środków na badania, rozwój i innowacje.

Warmińsko-mazurskie swoje specjalizacje wybrało po wieloetapowych konsultacjach, które odbywały się w całym regionie z udziałem m.in. naukowców, samorządowców i przedstawicieli biznesu, wyłoniono też kilka zespołów roboczych, które na drodze negocjacji i badań wyłaniały inteligentne specjalizacje.

"Ten wybór był naturalny, ponieważ po pierwsze nawiązuje do walorów naturalnych regionu, po drugie zaś jesteśmy w tych dziedzinach mocni: mamy tradycje, ekspertów, specjalistów i sieć szkolnictwa, która kształci kadry we wszystkich tych gałęziach przemysłu" - powiedział PAP ekonomista olsztyńskiego uniwersytetu prof. Mirosław Gornowicz.

Gornowicz był jednym z członków Regionalnego Komitetu Sterującego ds. Regionalnej Strategii Innowacyjności i pracował nad wyborem tych specjalizacji. Razem z nim w zespole tym pracował szef Instytutu Badawczo-Szkoleniowego Mirosław Hiszpański. "Wybraliśmy ugruntowując to, co już mamy i przez to skazujemy się trochę na stagnację. Ale nie za bardzo wiem, co innego moglibyśmy wybrać" - przyznał w rozmowie z PAP.

O wyborze ekonomii wody na inteligentną specjalizację warmińsko-mazurskiego zdecydowało m.in. to, że 20 proc. powierzchni regionu stanowi woda, a liczący ponad 100 km Szlak wielkich Jezior Mazurskich jest ceniony i oblegany przez żeglarzy z całego świata. Nad brzegami mazurskich i warmińskich jezior od lat wyrastają luksusowe hotele, które kuszą zabiegami SPA bazującymi na czystej wodzie i lokalnych zasobach natury. Ale w ocenie władz regionu ekonomia wody poza sportami wodnymi i hotelarstwem zawiera także inne dziedziny gospodarki: transport wodny, produkcję jachtów i łodzi oraz wszelkich innych maszyn związanych z wodą (np. produkcję urządzeń służących ochronie wód).

Czytaj też: Fundusze unijne, warmińsko-mazurskie: rozliczono ponad 97 proc.

Już teraz przemysł oparty na wodzie jest w regionie mocno ugruntowany, w Olsztynie działa w tej branży 387 podmiotów, w Elblągu - 242. W Olecku i Ostródzie stocznie jachtowe produkują łodzie, które pływają po Mazurach i po świecie.

Produkcja zdrowej żywności to wybór związany z tradycjami rolniczymi regionu, który w czasach Prus Wschodnich uchodził za "spichlerz", a w czasach PRL-u był usiany PGR-ami (na Warmii i Mazurach było 295 PGR-ów, w których pracowało ponad 60 tys. ludzi). "Ale w tej specjalizacji nie chodzi tylko o to, żeby zasiać i zebrać zboże, czy wydoić krowę i sprzedać mleko" - zastrzegł w rozmowie z PAP Gornowicz. W ramach tej specjalizacji przewidziano także przetwórstwo spożywcze, produkcję i usługi na rzecz hodowli zwierząt oraz produkcję maszyn dla rolnictwa.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.