Kolejny śląski urzędnik oskarżony o korupcję

Trzy zarzuty korupcyjne przedstawiła prokuratura sekretarz mysłowickiego magistratu Ewelinie M.-D. W miniony weekend kobieta została decyzją sądu aresztowana na trzy miesiące - potwierdzają śledczy.

Rzecznik mysłowickiej policji Ryszard Padewski powiedział w poniedziałek, że sekretarz została zatrzymana w ostatni piątek. Odmówił podania jakichkolwiek dodatkowych informacji.

Prokurator rejonowy w Mysłowicach Dariusz Lendo poinformował, że kobiecie przedstawiono trzy zarzuty. - Dotyczą uzależnienia wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej - powiedział Lendo. Zasłaniając się dobrem śledztwa, nie chciał mówić o szczegółach.

Nie wiadomo czego miałaby dotyczyć korupcja i o jakie kwoty chodzi. Nie wiadomo też, w jaki sposób sekretarz ustosunkowała się do zarzutów. Lendo powiedział jedynie, że w tym samym postępowaniu zarzuty przedstawiono także dwóm innym osoby. Decyzję o aresztowaniu sekretarz mysłowicki sąd podjął podczas sobotniego posiedzenia.

Według katowickiego dodatku "Gazety Wyborczej", prokuratura przedstawiła sekretarz magistratu zarzuty przyjęcia kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówek w zamian za załatwienie mieszkań budowanych przez spółkę, w której miasto w latach 2008-2009 miało mniejszościowe udziały.

Ewelina M.-D. jest kolejnym urzędnikiem z woj. śląskiego, zatrzymanym w ostatnich tygodniach pod zarzutem korupcji. W styczniu na polecenie bytomskiej prokuratury Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała prezydenta Świętochłowic Eugeniusza Mosia (zgodził się na podawanie nazwiska) i sekretarz tego miasta Jolantę S.-K. Zdaniem śledczych, wręczono im prawie 100 tys. zł łapówek. Urzędnicy nie przyznali się do winy. Także prezydent i sekretarz Świętochłowic zostali aresztowani.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.