Kolejowe kłótnie o pieniądze

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 01-04-2010
  • drukuj
Ważą się losy największego polskiego przewoźnika pasażerskiego Przewozów Regionalnych. Od ponad roku spółka należy do samorządów, ale niewykluczone, że 7 kwietnia około 3 tys. pociągów tej firmy w ogóle nie wyjedzie na tory.
Kolejowe kłótnie o pieniądze

Samorządowa kolej zalega z opłatami za dostęp do torów. Pieniądze za przejazdy pociągów zbiera spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. Jej największym dłużnikiem są Przewozy Regionalne. PKP PLK powiedziała: stop. W ubiegłym tygodniu zarządca kolejowej infrastruktury wysłał do Przewozów Regionalnych pismo, w którym zażądał od przewoźnika uregulowania zaległych płatności pod groźbą wypowiedzenia umowy 7 kwietnia – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Przewozy spłaciły część długu. Żadna ze spółek nie chce ujawnić wysokości obecnego zadłużenia, ale wiadomo że pod koniec lutego należności przekraczały 200 mln zł. Do najgorszego, czyli zatrzymania pociągów, na razie nie dojdzie, bo obie firmy prowadzą pertraktacje.

Nie oznacza to jednak końca problemów na kolei. W kwietniu możliwe są strajki kolejarzy, którzy w tym tygodniu blokowali już tory w Białymstoku. Związkowcy z PKP PLK domagają się podwyżek o 150 zł netto na osobę. Zarząd proponuje o 44 zł mniej, argumentując, że przystanie na propozycję pracowników będzie kosztowało spółkę dodatkowe 30 mln zł.

Nie wiadomo także, jak zakończy się spór samorządowej kolei i PKP. Właściciel polskich dworców wypowiedział temu przewoźnikowi umowy na najem kas i pomieszczeń administracyjnych – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.