Kraków sprzedaje dziury w drogach

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 11-03-2010
  • drukuj
Mieszkańcy wykupią wyrwy, a drogowcy za ich pieniądze je załatają i ozdobią tabliczką z nazwiskiem dobroczyńcy.
Kraków sprzedaje dziury w drogach

Urzędnicy proponują mieszkańcom formę nieopodatkowanej darowizny. Jan Kowalski zgłasza dziurę w drodze, np. w pobliżu swego domu. Po wycenie naprawy wpłaca potrzebną na remont kwotę i podpisuje dokumenty. Robotnicy naprawiają dziurę. Na życzenie Kowalskiego mogą umieścić w nowym asfalcie imienną tabliczkę lub poinformować o donacji na przygotowywanej właśnie stronie internetowej. Kowalski dostanie też zaświadczenie o „zakupie dziury” – informuje „Gazeta Wyborcza”

Pomysł może chwycić, bo już pierwszego dnia do ZIKiT zgłosiło się kilku przedsiębiorców. Są jednak tacy, którzy nie zostawiają na nim suchej nitki. Uważają, że skoro płacą podatki, to nie po to, żeby jeszcze robić miastu dodatkowe prezenty.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie pomysł wziął z Niemiec, gdzie od lat władze miasteczka w Turyngii zdobywają od prywatnych osób dodatkowe pieniądze na łatanie dróg.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE