Kupili towary za blisko 800 mln zł

Za blisko 800 mln zł obcokrajowcy, głównie Białorusini, kupili w 2012 roku towary i wywieźli je przez przejścia graniczne w Podlaskiem.
Kupili towary za blisko 800 mln zł

Kupowali głównie sprzęt elektroniczny, żywność i materiały budowlane - wynika z danych Izby Celnej w Białymstoku.

Wartość kupionych towarów była o 137 mln zł większa niż w 2011 r. Celnicy oceniają, że większość tych artykułów była kupiona w Podlaskiem, a suma 800 mln zł jest „niebagatelna" i ma duże znaczenie dla przygranicznego handlu w regionie.

W 2012 roku celnicy w Podlaskiem zarejestrowali ponad 750 tys. rachunków w ramach dokumentów TAX FREE na przejściach granicznych w regionie z Białorusią. Na ich podstawie zakupów dokonało i towar wywiozło ponad 160 tys. podróżnych - poinformował we wtorek rzecznik Izby Celnej w Białymstoku Maciej Czarnecki.

W 2011 roku w regionie zarejestrowanych dokumentów TAX FREE było około pół miliona, a zakupów dokonało około 100 tys. podróżnych. Dotyczy to drogowych przejść granicznych w Bobrownikach i Połowcach oraz Kuźnicy (przejście drogowe i kolejowe). Dokumenty TAX FREE upoważniają podróżnych nieposiadających stałego miejsca zamieszkania na terytorium UE do otrzymania zwrotu podatku zapłaconego przy nabyciu towarów na terytorium kraju członkowskiego UE.

Czarnecki przypomniał, że aby ułatwić obsługę dokumentów TAX FREE, a także usprawnić przekraczanie granicy osobom, które kupiły towary w Polsce białostocka Izba Celna stworzyła w 2012 roku i wdrożyła w całym kraju system, który pozwala na zgłaszanie takich dokumentów drogą elektroniczną. Mogą to robić sprzedawcy lub podróżni, zanim przyjadą na granicę.

Wprowadzono także e-booking dla autokarów ze zorganizowanymi grupami przyjeżdżających do Polski. „Jej ideą jest ożywienie kontaktów turystycznych i biznesowych pomiędzy mieszkańcami Rzeczpospolitej Polskiej oraz Rosji, Białorusi i Ukrainy poprzez usuwanie barier oraz stworzenie maksymalnych ułatwień dla osób, przekraczających granicę w celach turystycznych" - tłumaczy Maciej Czarnecki.

Wyjaśnił, że usługa ta polega na tym, że można elektronicznie powiadomić celników o planowanym przyjeździe autobusu z taką grupą. Pozwala to maksymalnie skracać pobyt na przejściu granicznym, a jednocześnie zachowana jest skuteczna ochrona celna.

Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku Witold Karczewski ocenia, że podlaskie firmy przywiązują dużą wagę do relacji gospodarczych i wymiany handlowej z Białorusią, bo to najbliższy sąsiad regionu. Powiedział, że dane za 11 miesięcy 2012 roku wskazują, że polski eksport na Białoruś wzrósł mniej więcej o 20 proc.

Wymianę handlową w branży artykułów rolno-spożywczych i elektrotechnicznych ocenia jako dobrą. Przypomniał, że w czwartym kwartale 2012 roku Białorusini bardzo chętnie kupowali w Podlaskiem pralki, lodówki czy telewizory, co oznacza, że w tym kraju jest zapotrzebowanie na takie towary.

Karczewski zaznaczył, że w tej wymianie przeszkadzają nie najlepsze stosunki polityczne, ale też niedrożność przejść granicznych. Przypomniał, że w okresie przedświątecznym na granicy stoją wielokilometrowe kolejki tirów.

„Za mało mamy tych przejść (...) Jeżeli jest dobra relacja polityczna, to czuje się klimat współpracy, a tego klimatu nie ma" - powiedział Karczewski. Podkreślił, że wojewoda podlaski realizuje systematycznie nowe inwestycje na przejściach granicznych, np. rozbudowywane jest przejście w Połowcach czy kolejowe w Siemianówce, ale to wszystko jego zdaniem za mało.

Karczewski powiedział także, że przedsiębiorcy oczekują na wprowadzenie w życie umowy z Białorusią o małym ruchu granicznym, bo będzie to szansa na to, że jeszcze więcej osób przyjedzie stamtąd do Podlaskiego, ale podkreślił, że granica musi być na to gotowa.

Kiedy umowa wejdzie w życie - wciąż nie wiadomo. Strona białoruska przyznaje, że czeka na odpowiedzi ze strony polskiej na zadanie pytania w tej sprawie, jednak - jak mówił przed tygodniem dziennikarzom w Białymstoku ambasador Białorusi - bez dialogu politycznego to się nie uda, bo „problemy są i natury technicznej i politycznej". Wszystkie formalności po stronie polskiej dawno zostały przeprowadzone. Ruch leży po stronie Białorusi.

Z danych przedstawianych przez ambasadora wynika, że w 2012 roku ogólne obroty handlowe Białorusi z Polską spadły z 3 mld dolarów do 2,5-2,7 mld dolarów. Ocenił, że to głównie skutek ogólnego kryzysu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE