Lajkonik w nowej odsłonie rusza na ulice Krakowa

Od czwartku (11 czerwca) na krakowskich ulicach można spotkać legendarnego Lajkonika. Czarnobrody jeździec odwiedza sklepy, restauracje, zbiera datki do koszyka.
Lajkonik w nowej odsłonie rusza na ulice Krakowa
(fot. P. Krawczyk/krakow.pl)

"W tym roku czarnobrody jeździec ma lżejszego konia, wykonanego ze specjalnej pianki. Wcześniej konik był m.in. z gipsu i masy plastycznej. W przyszłym roku będzie miał także nowy strój, bo ten się już zużywa. Strój widocznie będzie nowy, ale jego wzór pozostanie niezmieniony" - powiedziała PAP Małgorzata Niechaj z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, które organizuje pochód.

Tegoroczny Lajkonik nie zmienia trasy

Do końca XIX w. strój Lajkonika wyglądał inaczej niż dzisiaj, a drużyna i kapela ubierane były w przypadkowo dobierane kostiumy, co można zobaczyć na obrazach Michała Stachiewicza z ok. 1820 r., Hipolita Lipińskiego z ok. 1880 r. i na fotografiach z końca XIX w. Obecny ubiór zaprojektowany został w 1904 r. przez Stanisława Wyspiańskiego. W latach 1950-1996 drużyna i kapela występuje w kostiumach według projektu profesora Akademii Sztuk Pięknych, Witolda Chomicza, a od 1997 r. w strojach autorstwa Krystyny Zachwatowicz.

Lajkonik i jego orszak przemierzają przy dźwiękach krakowskich melodii niezmienioną od lat trasę: od ulicy Senatorskiej, do klasztoru sióstr norbertanek, ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką pod Filharmonię Krakowską, następnie ulicą Franciszkańską i Grodzką do Rynku Głównego, gdzie na scenie pod Wieżą Ratuszową nastąpi finałowy taniec Lajkonika i odebranie "haraczu" z rąk prezydenta miasta.

Pochód Lajkonika na liście dziedzictwa kulturowego

Wkroczenie Lajkonika na Rynek Główny poprzedzą wieczorem występy tatarskiego zespołu artystycznego Buńczuk i spektakl "Alla Polacca" w wykonaniu Baletu Dworskiego Cracovia Danza. Buńczuk zaprezentuje folklor - taniec, poezję, śpiew i stroje - mniejszości tatarskiej w Polsce. Cracovia Danza przedstawi różne formy dawnych polskich tańców, takich jak taniec Uroczysty, Wesoły czy żywiołowy Wyrwany.

Krzysztof Żyra z działu promocji Muzeum Historycznego Miasta Krakowa podkreślił w rozmowie z PAP, że tegoroczny pochód Lajkonika jest wyjątkowy. Rok temu tradycja pochodu trafiła na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego stworzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. "Ta lista jest podstawą, by tradycja krakowskiego Lajkonika została wpisana na światową listę UNESCO, na której znajdują się zwyczaje, tradycje i obrzędy z całego niemal świata" - powiedział Żyra.

Małgorzata Niechaj dodała, że trudno w tej chwili powiedzieć, czy UNESCO umieści na swojej liście zaproponowany przez polską komisję ministerialną pochód Lajkonika. "Wpis na listę poprzedza kilkuletnia procedura" - wyjaśniła.

Lajkonik ma swoje święto jeden raz w roku

W pierwszy czwartek po święcie Bożego Ciała Lajkonik ma swoje własne święto. Tego dnia, bez względu na pogodę, egzotycznie odziany jeździec na drewnianym koniku w asyście dwudziestu kilku włóczków, chorągwi i ośmioosobowej kapeli przemierza tradycyjną trasę.

Wielu krakowian odkąd pamięta, towarzyszy Lajkonikowi. "Od dawna uczestniczę w pochodzie. Najpierw chodziłam z rodzicami, potem ze swoimi dziećmi, a teraz z wnukami" - powiedziała PAP pani Małgorzata, która przyszła podziwiać jeźdźca z wnuczkami Emilką i Klaudią.

Mariusz z krakowskiego Śródmieścia co roku stara się, aby Lajkonik uderzył go buławą. "Wierzę, że to mi przyniesie szczęście. Jak się da, to płacę też haracze. Tradycja Konika Zwierzynieckiego to nasza duma, nie wyobrażam sobie miasta bez niej" - powiedział PAP mieszkaniec Krakowa.

Zdaniem pani Małgorzaty, mimo że pochód ma wieloletnią tradycję, to niektórzy, w natłoku codziennych obowiązków, mogą zapomnieć o zwyczaju i dlatego na kilka dni przed pochodem w mieście powinny się pojawić afisze z informacją o wydarzeniu.

Zwyczaj harców Lajkonika związany jest z legendą mówiącą, że podczas oblężenia Krakowa przez Tatarów w 1287 r. włóczkowie (flisacy z podkrakowskiej osady Zwierzyniec) dzielnie wspomagali obrońców miasta, a nawet zabili samego chana tatarskiego i doprowadzili do odstąpienia najeźdźców. Najdzielniejszy z włóczków, przebrany w zdobyczny strój zabitego Tatara, triumfalnie wkroczył do miasta owacyjnie witany przez mieszkańców. Najstarsza wzmianka o Lajkoniku pochodzi z 1738 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dajcie spokój mi z tym miastem, jeszcze 3 miesiące przyzwoitego powietrza i zacznie się
znów oddychać toksycznym powietrzem. Przecież mieszkanie w Krakowie jest bardziej
szkodliwe niż bycie górnikiem!!!

gość , 2015-06-11 21:20:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE