Lekarze w Staszowie brali łapówki?

Zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych postawiła prokuratura ordynatorowi i zastępcy jednego z oddziałów szpitala w Staszowie.

Jak tłumaczył Artur Feigel z Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód, 56-latek i 61-latek uzależniali leczenie pacjentów od łapówek.  - Zarzuty są związane z pełnieniem przez lekarzy funkcji publicznych. Jeden z mężczyzn przyjął między kwietniem a listopadem ubiegłego roku w sumie 1200 zł. Drugi - od czerwca do lipca - 200 zł - powiedział Feigel.

Lekarze podczas przesłuchania nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Prokuratura zastosowała wobec nich poręczenie majątkowe. Mają także zakaz opuszczania kraju. Za przestępstwa korupcyjne grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE