Łódź będzie walczyć z Uberem?

• Łódzcy taksówkarze protestują przeciwko firmie przewozowej Uber, która odbiera im klientów.
• Zdaniem taksówkarzy, kierowcy tej firmy łamią prawo transportowe i nie posiadają odpowiednich uprawnień.
• Urząd Miasta w porozumieniu z taksówkarzami przygotował projekt uchwały ws. Nowego oznakowania łódzkich taksówek.
Łódź będzie walczyć z Uberem?
Kierowcy taksówek muszą posiadać licencję w zakresie przewozu osób (fot. wikipedia.org)

Łódzcy urzędnicy wspierają lokalnych taksówkarzy, którzy protestują przeciwko przewozom firmy Uber Polska, która – według protestujących – działa bez odpowiednich licencji i pozwoleń. Sprawą zajęły się dwie komisje łódzkiej Rady Miejskiej - Ładu Społeczno-Prawnego i Doraźna ds. Transportu.

Kierowcy firmy Uber działają jak taksówkarze, ale oprócz wymaganych licencji i pozwoleń, firmie zarzuca się także m.in. łamanie prawa w transporcie drogowym, unikanie płacenia podatków w Polsce oraz konkurowanie z transportem publicznym. Firma działa w Łodzi od dwóch tygodni, a jej reklamy można zobaczyć choćby na wyświetlaczach łódzkich autobusów i tramwajów.

Firma tylko pośredniczy w przewozach 

Taksówkarze zwrócili się do władz miasta o pomoc w tej sprawie. Sami dokonują też obywatelskich zatrzymań kierowców Ubera. Przedstawiciele firmy tłumaczą natomiast, że są jedynie pośrednikiem między kierowcami i klientami. Kierowcy korzystający z Ubera podpisują zaświadczenie, że znają obowiązujące w Polsce przepisy w zakresie przewozu osób, ale w praktyce nikt nie sprawdza czy rzeczywiście takie uprawnienia posiadają.

Bez uregulowań ministerstwa niewiele zrobią

Co można więc zrobić? W Urzędzie Miasta Łodzi w porozumieniu z taksówkarzami opracowano projekt uchwały ws. wprowadzenia nowego oznakowania taksówek w postaci identyfikatorów ze zdjęciem kierowcy i naklejek na szybę. Łódzcy radni z obu komisji tłumaczą, że inne działania mogą być nieefektywne do czasu, aż Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa nie opracuje odpowiednich regulacji ustawowych w tym zakresie.

Przewozy Ubera polegają na pobraniu aplikacji mobilnej z internetu, gdzie przy rejestracji trzeba podać numer karty kredytowej. Za pomocą aplikacji umawiamy się z kierowcą w wyznaczone miejsce, z którego ma nas odebrać. Udostępniane przez aplikację dane kierowcy to: imię, zdjęcie, model samochodu, numer rejestracyjny, ocena i telefon kontaktowy.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Wrrrr....: strachliwy to nie jezdzij a daj innym jezdic proste

To ja, 2016-06-17 11:26:11 odpowiedz

Niedługo nie będzie można zadzwonić po ojca czy siostrę, żeby podwieźli jak się samochód zepsuje. Przecież oni też nie mają zezwolenia na transport osób i będą w ten sposób "konkurować z transportem publicznym".

JadęZKimChcę, 2016-06-07 08:23:02 odpowiedz

Bardzo dobrze...!
Precz z tym gównem z naszego podwórka....
Byłbym się jechać z jakimś pierwszym lepszym gnojkiem, co nie wiadomo czy dopiero nie odebrał prawka....
Poza tym ci ludzie nie przechodzą żadnych psychotestów i nie wiadomo jak taki kurs może się skończyć...
... rozwiń

Wrrrr...., 2016-06-06 20:03:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE