Mają swoją Wenus na widoku

"Wenus" Sandro Botticelliego ozdobiła ścianę niezbyt eleganckiej kamienicy w centrum Kalisza. Mieszkańcy są zachwyceni, gdy widzą jeden z najsłynniejszych obrazów doby renesansu. Uliczna galeria ma już swoich stałych obserwatorów.
Miejscowy fotografik Mariusz Hertman już po raz czwarty pokazuje obrazy w swojej Galerii Ulicznej Światowego Malarstwa. Pierwszym był Rogier van der Weyden. Z okazji świąt wielkanocnych pokazano jego "Zdjęcie z krzyża". Później kaliszanie oglądali "Konstytucję 3-Maja" Jana Matejki, a następnie "Człowieka wirtuwiańskiego" Leonarda da Vinci.

Hertman zapowiada, że w przyszłości zorganizuje dużą wystawę wszystkich obrazów, wystawianych do tej pory pojedynczo. "To niekoniecznie będzie na ulicy, bo zgłosiło się do mnie już jedno muzeum, które chętnie zorganizowałoby u siebie taką wystawę" - mówi fotografik. Poinformował, że nawiązał już kontakt z dyrektorem Muzeum Narodowego we Wrocławiu Mariuszem Hermansdorferem, który wyraził chęć takiej współpracy.

Hertman pokazuje w swojej galerii obrazy istniejące wirtualnie, powszechnie dostępne, ale "najchętniej oglądane jednak na ścianie". Obok obrazu znajduje się również krótki opis dzieła i informacja o jego twórcy.

Fotografik zmienia swoją ekspozycję zwykle co miesiąc. Teraz planuje pokazanie dzieł twórcy współczesnego, ale nie zdradza, kto to będzie. Skany obrazów mają wymiary 1,5 x 2,70 metra. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.