Martwe ograniczenie na sosnowieckiej drodze?

  • esosnowiec.pl
  • 26-09-2011
  • drukuj
Droga ekspresowa, dwa pasy w jednym kierunku, nawierzchnia w kiepskim stanie - mimo tego, organizatorzy ruchu na DK 94 na odcinku pomiędzy Elektrociepłownią Będzin a Centrum Handlowym Auchan nie wahali się postawić ograniczenia prędkości do 50 km/h. Kierowcy pukają się w czoło i ironizują, że w tym miejscu pieszo chodzi się szybciej. Ograniczenie zaś jest niczym innym jak szukaniem alibi dla braku remontów jezdni i nabijaniem kasy pieniędzmi pochodzącymi z mandatów.
Martwe ograniczenie na sosnowieckiej drodze?
Droga Krajowa nr 94 w kierunku Krakowa (zabierz głos/oceń prezydenta) i powrotnym w kierunku Katowic (zabierz głos/oceń prezydenta) wielokrotnie była przedmiotem zainteresowania mediów. Zwykle chodziło o sygnalizację świetlną w rejonie Centrum Handlowego Auchan, która skutecznie korkowała arterię lub przyczyniała się do częstych na tym odcinku kolizji. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu (zabierz głos/oceń prezydenta) wielokrotnie podkreślali, że wszystkiemu winna jest prędkość i brak wyobraźni kierowców. Kierowcy natomiast odpowiadają, że brakiem wyobraźni może pochwalić się ten, kto na drodze ekspresowej stawia ograniczenie do 50 km/h, którego przestrzegać się tak naprawdę nie da!

Konrad Wilk, który tę trasę pokonuje codziennie po kilka razy nie kryje swojego zdenerwowania.

-Tak duże ograniczenie jest w zasadzie martwym przepisem. Kierowcy, którzy chcieliby się do niego zastosować narażają na niebezpieczeństwo siebie i innych. Jadąc bowiem wolno powodują, że wszyscy chcą ich wyprzedzać, co nierzadko doprowadza do niebezpiecznych sytuacji, wymuszeń i zajeżdżania drogi. Nie wiem dlaczego jest tu aż tak drastyczne ograniczenie. Przecież droga nie jest w stanie fatalnym. 70 km/h w zupełności by wystarczyło - mói Konrad WIlk.

Dodaje, że drogowcy muszą pójść w końcu po rozum do głowy i pojąć, że stawianie ograniczenia prędkości nie jest jedynym rozwiązaniem, gwarantującym poprawę bezpieczeństwa w danym miejscu. W tej chwili bowiem ani trochę się ono nie poprawiło, za to kierowcy są narażeni na bardzo wysokie mandaty.

-Liczba mandatów w tym miejscu nie zwiększyła się drastycznie - odpowiada Hanna Michta, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu. Jak zaś przekonuje podkom. Grzegorz Czernek, członek zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, powodem ograniczenia prędkości do 50 km/h w tym miejscu jest zły stan nawierzchni drogi. -Wielokrotnie dochodziło na tym odcinku do kolizji, dlatego biorąc pod uwagę realne zagrożenie, wydaje się to rozwiązanie słuszne - uważa.

-Tylko dlaczego karani za zły stan nawierzchni mają być kierowcy? - dopytuje Konrad Wilk. -To tylko kolejny dowód na to, że w naszym kraju zamiast dbać o jezdnie, lepiej postawić ograniczenie prędkości - dodaje.

Naczelnik Wydziału Organizacji Zarządzania Drogami i Ruchem Drogowym Wojciech Guzik tłumaczy: - Przeprowadzony remont tego odcinka dotyczył jedynie fragmentu wiaduktu (1 pas), a zły stan dylatacji obiektu nie pozwala na dopuszczenie większej prędkości przejazdu. Fakt ten ma potwierdzenie w kolizjach drogowych, polegających na uszkodzeniu pojazdu w skutek złego stanu nawierzchni. W tym roku takich kolizji zgłoszono 15.

Wojciech Guzik dodaje, że większości z tych kolizji nie byłoby, gdyby kierowcy stosowali się do obowiązującego oznakowania. Ci zaś odpowiadają:

-Gdyby jezdnia była dobra, to aut by się również nie uszkodziło.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Od kiedy to DK 94 jest drogą ekspresową?

~drogoman, 2011-09-26 18:48:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE