Mazowsze walczy z "dopalaczami"

24 mandaty, 73 stwierdzone naruszenia przepisów przeciwpożarowych, osiem postępowań mających na celu zaprzestanie obrotu towarem - to efekt kontroli sklepów z "dopalaczami", jakie na początku września przeprowadzono na terenie Mazowsza - podał urząd wojewódzki.

W sumie między 1 a 10 września przeprowadzono 321 kontroli w 126 sklepach. Przeprowadziły je inspekcje: farmaceutyczna, handlowa, sanitarno-epidemiologiczna, nadzór budowlany, straż pożarna oraz policja.

Jak informuje mazowiecki urząd wojewódzki kontrole miały na celu sprawdzenie m.in.: legalności pochodzenia sprzedawanych towarów, zgodności dokumentów oraz sprawdzenie, czy sprzedawane produkty mogą zagrażać życiu lub zdrowiu kupujących. Służby nałożyły 24 mandaty na łączną kwotę prawie 5,5 tys. zł, wszczęto też osiem postępowań administracyjnych dotyczących zaprzestania wprowadzania towarów do obrotu.

- Nieprawidłowości bądź uchybienia stwierdzono podczas co drugiej kontroli - podaje urząd.

28 z nich stwierdził Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Farmaceutycznej. Dotyczyły one głównie nieprawidłowo oznakowanych kosmetyków.

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej stwierdził 15 nieprawidłowości - głównie brak widocznych cen na towarach oraz niewłaściwe ich oznaczenia.

Inspektorzy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej stwierdzili 26 nieprawidłowości, m.in. że na opakowaniach produktów brak było informacji o składzie, dacie spożycia, efektach ubocznych. Zakwestionowano również artykuły, na których brakowało etykiet bądź niemożliwe było ich odczytanie.

15 nieprawidłowości stwierdził Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Dotyczyły one m.in. braku aktualnych protokołów kontroli okresowych oraz braku lub niewłaściwego prowadzenia książek obiektu budowlanego.

72 uchybienia wskazała zaś straż pożarna. Dotyczyły one m.in. badań sprawności instalacji elektrycznych.

Oprócz inspekcji przeprowadzonych przez służby podległe wojewodzie kontrole sklepów z "dopalaczami" przeprowadził także Urząd Kontroli Skarbowej w Warszawie, który sprawdził 70 sklepów.

Jak podaje mazowiecki urząd wojewódzki Od czerwca na terenie woj. mazowieckiego odnotowano prawie dwukrotny wzrost liczby sklepów z "dopalaczami".

"Dopalacze" to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków, można je legalnie kupić w Polsce. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie albo nawozy do roślin. W Warszawie dostępne są w kilku całodobowych sklepach, nawet w centrum miasta.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

To ma byc Demokratyczne Państwo Prawa ?!?!
Szukanie pretekstu, zeby zamknac cos co w swietle prawa samo w sobie jest legalne - \"Dajcie mi czlowieka, a paragraf sie znajdzie\".
Do tego nacisk wladzy na rozne instytucje zeby zmusic je do dzialania w konkretnym interes
...ie ideologicznym ?! Moim zdaniem nie ma sie z czego cieszyc i pokazuje to tylko ze w Polsce majac wladze w reku mozna kazdego udupic :(
Cytujac klasyka \"Polska to dziki kraj\".
rozwiń

Koppers Totzek, 2010-09-17 16:50:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE