Mieszkańcy Darłowa wysłali paczki dla dzieci z Papui Nowej Gwinei

• 300 kg odzieży, zabawek oraz przyborów szkolnych przygotowali mieszkańcy Darłowa dla dzieci z Kimbe w Papui Nowej Gwinei.
• Świąteczne paczki pokonają 13 tys. km, aby dotrzeć do podopiecznych polskiego misjonarza ks. Jarosława Wiśniewskiego.
Mieszkańcy Darłowa wysłali paczki dla dzieci z Papui Nowej Gwinei
Świąteczne paczki pokonają 13 tys. km (fot. fotolia)

W akcji wzięło udział przeszło 150 mieszkańców Darłowa, w tym młodzież ze Szkoły Morskiej, a także uczniowie szkoły podstawowej - powiedziała współorganizatorka zbiórki Joanna Witkowska z Darłowskiego Centrum Wolontariatu. "Przedszkolaki samodzielnie napisały listy i kartki świąteczne, które zostały dołączone do wszystkich 36 paczek. W środku znajdują się zabawki oraz odzież dla dzieci do 13 roku życia" - dodała.

Według organizatorki dzięki tej akcji wolontariusze dowiedzieli się gdzie na mapie znajduje się Papua Nowa Gwinea, ale przede wszystkim poznali czym jest bieda. "Dzieci w Kimbe nie mają niczego: butów, zeszytów, zabawek. Nawet najskromniejszy prezent wywołuje u nich uśmiech na buzi" - mówiła.

Świąteczna Paczka dla dzieci z Papui Nowej Gwinei to już druga zbiórka zorganizowana w Darłowie. W kwietniu do miejskiego ratusza dotarł list od ks. Jarosława Wiśniewskiego z apelem o pomoc dla jego podopiecznych. "Kiedy przeczytaliśmy słowa misjonarza: +potrzeby nie są wielkie, bo papuaskie dzieci ucieszy wszystko+ nie wahaliśmy się aby pomóc" - powiedział Artur Wejnerowski z darłowskiego biura promocji miasta.

"Latem zorganizowaliśmy pierwszą zbiórkę, która zakończyła się wysłaniem 50-kilogramowej paczki. Po pierwszej akcji dostaliśmy odpowiedź z Papui Nowej Gwinei. W mailu znalazły się podziękowania oraz zdjęcia podopiecznych ks. Jarka. Na fotografiach można było zobaczyć szkraby, które miały na sobie wysłane przez nas ubrania. W dłoniach miały zabawki z Polski. Ten impuls sprawił, że postanowiliśmy wysłać kolejną paczkę, tym razem na Boże Narodzenie. Zbiórka trwała niecały miesiąc. Spieszyliśmy się, bo podróż paczek trwa od 6 do 8 tygodni" - wyjaśnił.

"Do pierwszej przesyłki dołączyliśmy aparat fotograficzny. Liczymy, że w odpowiedzi otrzymamy zdjęcia podopiecznych księdza Jarka. Na fotografiach, które już nam dostarczonyo obok misjonarza stoi około setka dzieci trzymających transparent +Lubię Darłowo+" - dodała Joanna Witkowska.

Wejnerowski zaznacza, że oprócz magistratu oraz Darłowskiego Centrum Wolontariatu do akcji włączyli się także mieszkańcy pobliskiego Koszalina. "Informacja o naszej zbiórce dotarła także za Atlantyk i dostaliśmy ofertę wsparcia ze Stanów Zjednoczonych" - powiedział.

Magistrat zapewnia, że nie poprzestanie w pomocy dla papuaskich dzieci i planuje wysłanie kolejnych paczek wiosną, by dotarły na Wielkanoc.

Ks. Jarosław Wiśniewski w 1992 r. wyjechał na misję, do tej pory pracował w Rosji, na Ukrainie oraz w Uzbekistanie. Obecna diecezja misjonarza na Papui Nowej Gwinei to 19 parafii, obejmujących ponad 200 tys. mieszkańców. Pod swoją opieką ma także 5 katolickich gimnazjów, 13 szkół podstawowych oraz szpital parafialny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE