Migracja za serem

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 24-07-2010
  • drukuj
Wyjątkowe, wyrabiane ręcznie według tradycyjnych receptur sery to smaczny pretekst do wycieczek po Polsce.
Migracja za serem

Frontiera blue z owczego mleka, z wyrazistym smakiem i przerostem niebieskiej pleśni. Bladożółte, formowane w krążki Krezuery. Produkowany według 200-letniej receptury Ermlander o drobniutkich oczkach. Brzmi jak oferta serowych delikatesów. Jednak pod tymi nazwami kryją się sery polskie z okolic Olsztyna, Suwałk czy z Wielkopolski. Wyrabiają je miłośnicy tradycyjnego prawdziwego jedzenia, a ich wyrób poprzedzony często latami prób i udoskonaleń – pisze „Rzeczpospolita”.

By ich spróbować, warto się wybrać na wycieczkę. Choćby w okolice Mrągowa na Mazurach, do gospodarstwa Sylwii Szlandrowicz i Rusłana Kozynki.

W Bachanowie na Suwalszczyźnie swoje sery produkują Claudia i Thomas Notter, Szwajcarzy, którzy od kilkunastu lat mieszkają w Polsce. Oprócz wyrobów z mleka koziego w ekologicznym gospodarstwie Notterów powstają sery z mieszanki mleka krowiego i koziego, m.in. bachanowska mozzarella.

Jeśli zwiedzamy północną Wielkopolskę, warto zahaczyć o Farmę pod Świerkami Beaty i Leszka Futymów. Absolwenci szczecińskiej Akademii Rolniczej zamieszkali w Hucie Szklanej w gminie Krzyż, u ujścia Drawy do Noteci. Na farmie powstają produkty z mleka swojskich, biało-czarnych krów – masło, twaróg oraz dojrzewające sery podpuszczkowe – kreuzery – informuje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE