MKiDN da 5 mln zł rocznie dla „Śląska”. Samorząd chce więcej

• Ministerstwo kultury zaproponowało samorządowi woj. śląskiego współfinansowanie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” na poziomie 5 mln zł rocznie.
• Samorząd chce, aby resort współprowadził instytucję, finansując ją w 49 proc. - kwotą blisko 10,8 mln zł rocznie.
MKiDN da 5 mln zł rocznie dla „Śląska”. Samorząd chce więcej
Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk" im. Stanisława Hadyny z siedzibą w Koszęcinie (Śląskie) pozostaje dotąd wojewódzką instytucją kultury prowadzoną przez urząd marszałkowski woj. śląskiego (fot. zespolslask.pl)

Jak poinformowało we wtorek (7 lutego) biuro prasowe urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przesłało swoją propozycję finansową w odpowiedzi na propozycję samorządu województwa - z grudnia ub. roku.

"Ministerstwo zobowiązało się zapewnić zespołowi środki finansowe w wysokości 5 mln zł na rok w formie dotacji podmiotowej do prowadzenia działalności statutowej zespołu. Umowa ma zostać zawarta do 31 grudnia 2019 r. Obecnie trwają prace nad ustaleniem ostatecznej treści umowy" - napisał urząd marszałkowski dodając, że marszałek woj. śląskiego rozmawiał już na ten temat z przedstawicielami związków zawodowych zespołu.

Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk" im. Stanisława Hadyny z siedzibą w Koszęcinie (Śląskie) pozostaje dotąd wojewódzką instytucją kultury prowadzoną przez urząd marszałkowski woj. śląskiego.

Władze woj. śląskiego w ostatnich latach parokrotnie zwracały się do ministerstwa kultury o współfinansowanie prowadzenia różnych instytucji, również zespołu "Śląsk" - ostatni raz na początku tego roku. We wrześniu ministerstwo napisało w tej sprawie do władz woj. śląskiego - wyrażając wolę wypracowania szczegółów współpracy przy prowadzeniu zespołu.

21 listopada apel ponaglający woj. śląskie do odpowiedzi upublicznił pochodzący z tego regionu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik (PiS). Marszałek woj. śląskiego na początku grudnia zaproponował ministrowi kultury współprowadzenie zespołu w proporcjach: ministerstwo - 49 proc. dotacji (10,78 mln zł), samorząd - 51 proc. dotacji (11,22 mln zł).

"Chcemy, by środki, które chce przekazać ministerstwo, poszerzyły ofertę artystyczną i edukacyjną Śląska. W umowie na współfinansowanie zespołu musimy zadbać o to, by nadal pozostała to jednostka województwa, która nie tylko ma siedzibę w granicach administracyjnych województwa, ale jest rzeczywiście związana z regionem" - zastrzegł we wtorek marszałek woj. śląskiego.

W ub. roku woj. śląskie przekazało na działalność "Śląska" 18,45 mln zł., szacując jednocześnie, że pełne wykorzystanie potencjału tej instytucji wymagałoby dotacji na poziomie co najmniej 22 mln zł. Samorząd przypomina, że prowadzi lub współprowadzi łącznie 19 placówek kultury, z których wiele potrzebuje inwestycji (np. Opera Śląska, której współfinansowanie zarząd woj. śląskiego również proponował ministerstwu, oczekuje remontu sceny i zascenia za ok. 40 mln zł).

W grudniu 2015 r. sejmik woj. śląskiego przyjął uchwałę ws. wystosowania apelu o zaangażowanie resortu ws. "Śląska", w której przypomniał m.in., że ministerstwo współprowadzi na terenie tego regionu jedynie dwie instytucje kultury, spośród trzydziestu na terenie kraju. To Muzeum Śląskie w Katowicach oraz Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach.

Woj. śląskie akcentuje swoje niedawne zaangażowanie finansowe w remont i modernizację zabytkowej siedziby "Śląska" w kompleksie pałacowo-parkowym w Koszęcinie (18,5 mln zł przy całości kosztów 44 mln zł), a także w program dalszych działań inwestycyjnych warty 3 mln zł. Prace uwzględniały potrzebę stworzenia tam bazy do działań naukowych (m.in. etnograficznych) i edukacyjnych.

Według władz regionu wśród obecnych potrzeb "Śląska" jest m.in. zatrudnienie dodatkowych osób w działającym przy zespole Centrum Edukacji Regionalnej, finansowanie dowozu do Koszęcina osób zainteresowanych ofertą Centrum, poszerzenie oferty artystycznej i edukacyjnej zespołu oraz odpowiednia promocja, a także stworzenie nowej ekspozycji historycznej w koszęcińskim pałacu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Doskonałe wymagania. Każdy ośrodek edukacyjny życzyłby sobie dowozu chętnych do korzystania z oferty. Wtedy nikt nie miałby problemu z utrzymaniem się i rozwojem. Oferta widocznie nie jest dość interesująca, skoro to tylko dojazd jest problemem uczestników. Powiększenie oferty daje jednocześnie zwię...kszone dochody, po co więc więcej pieniędzy na zatrudnienie, skoro one muszą się wypracować same? Tak działają przedsiębiorstwa, także kulturalne. W "Śląsku" są ciągle żywe tradycje socjalistycznego pupilka resorowego, któremu wszystko się należy. Z taką siedzibą potrzebny jest profesjonalny zespół - menadżerowie do zarządzania i profesjonaliści do pracy. Obecny system przechowalni znajomych w żaden sposób nie zasługuje na wspieranie. Nawet pięcioma milionami. Wszystkie instytucje w kraju na rozszerzenie oferty pozyskują środki zewnętrzne. Dlaczego to Muzeum w Pszczynie nie ma rozszerzyć ekspozycji w oparciu o pieniądze ministerstwa, a dowozy nie są zorganizowane do skansenów, położonych zazwyczaj poza dużymi centrami miejskimi? Uczestnicy chcieli by być dowiezieni do Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum w Bóbrce, Muzeum w Chmielniku i wielu wielu innych ośrodków edukacyjnych. rozwiń

Ślązak, 2017-02-07 18:24:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE