Mniej turystów zza wschodniej granicy przyjechało w Beskidy

Mniej turystów zza wschodniej granicy spędzi prawosławne Boże Narodzenie w Beskidach. W porównaniu z ubiegłym rokiem będzie ich mniej nawet o 50 proc. Zdaniem rzecznika samorządu Wisły Łukasza Bielskiego to efekt osłabienia rubla i sytuacji gospodarczej na Wschodzie.
Mniej turystów zza wschodniej granicy przyjechało w Beskidy
fot.sxc.hu

"Ubytek turystów ze Wschodu jest wyraźny. Jest ich wyraźnie mniej na stokach narciarskich i w centrum Wisły. Przyczyny tego należy szukać przede wszystkim w spadku kursu rubla i ogólnie trudniejszej sytuacji gospodarczej Rosji" - powiedział Bielski. W ostatnich trzech miesiącach rubel w stosunku do złotówki potaniał o blisko 26,5 proc.

Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy szczególnie chętnie odwiedzali dotychczas hotel Gołębiewski w Wiśle. Jeszcze kilka lat temu prawosławne święta spędzało w nim ponad 1 tys. turystów z tych krajów. Rok temu było ich około 500. "W tym roku przyjedzie do nas około 200-250 osób. Muszę tu zaznaczyć, że otworzyliśmy hotel w Karpaczu i zapewne część gości ze Wschodu pojedzie właśnie tam, choć rezerwacji też jest mniej, niż planowano" - powiedział Ireneusz Pilch z działu marketingu hotelu.

Dla turystów zza wschodniej granicy, którzy spędzą w Wiśle swoje święta, hotel Gołębiewski przygotował specjalną wieczerzę wigilijną. "U nich nie jest to tak silna tradycja, jak w Polsce, ale w wigilię prawosławnych świąt organizujemy uroczystą kolację z menu wzbogaconym o regionalne potrawy" - powiedział Pilch.

W Wiśle ruch turystyczny po wyjeździe polskich turystów, którzy witali w górach Nowy Rok, wyraźnie zmalał. "Zapewne w święto Trzech Króli przyjadą narciarze, bo warunki na trasach w Beskidach są bardzo dobre" - dodał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE