PARTNER PORTALU
  • BGK

Moja żydowska Warszawa – portret dawnej stolicy

  • pt/pap    12 marca 2017 - 19:01
Moja żydowska Warszawa – portret dawnej stolicy
W okresie "między jednym, a drugim spustoszeniem Europy, na ziemiach polskich mieszkały trzy miliony Żydów, z czego 300 tys. w Warszawie

• Fragmenty artykułów z codziennej prasy, książek i reklam z 20-lecia międzywojennego składają się na antologię „Moja żydowska Warszawa”.
• Spotkanie z autorką książki Anną Ciałowicz odbyło się w niedzielę w Centrum Kultury Jidysz w Warszawie.




W swojej książce Ciałowicz, korzystając z zachowanych gazet, reklam i książek w języku jidysz, przygląda się życiu społeczności żydowskiej w przedwojennej Warszawie. Jak przypomniała podczas niedzielnego spotkania, w okresie "między jednym, a drugim spustoszeniem Europy, na ziemiach polskich mieszkały trzy miliony Żydów, z czego 300 tys. w Warszawie".

"Była to społeczność zróżnicowana pod względem politycznym, kulturowym i religijnym. Niektórzy warszawscy Żydzi byli zasymilowanymi obywatelami Rzeczypospolitej, dla których jidysz pozostawał reliktem rodzinnej przeszłości. Inni zaś posługiwali się tym językiem na co dzień, wymieniając poglądy z klientami swoich sklepów, sąsiadami, znajomymi. Ich życie, opisywane językiem jidysz, przetrwało dziś już tylko na pożółkłych stronach starych warszawskich gazet" - zauważyła Ciałowicz.

Właśnie z tych "pożółkłych stron starych warszawskich gazet" korzystała autorka "Mojej żydowskiej Warszawy", starając się przybliżyć życie codzienne przedwojennego miasta jego współczesnym mieszkańcom, a także zachęcić do interesowania się historią Warszawy. Przytacza fragmenty codziennych gazet żydowskich, które przetłumaczyła na język polski - przypomina anegdoty, drobne sprawy, konflikty sąsiedzkie.

"Na podstawie tych materiałów można zorientować się, kto był ważny w ówczesnym żydowskim życiu stolicy i wokół jakich spraw to życie się kręciło. Myślę, że jednym z największych problemów tej społeczności w tamtym czasie była bieda. Niekiedy wręcz przerażające ubóstwo. Tych spraw, związanych z biedą, jest najwięcej. Czasami pojawiają się także tzw. nastroje antysemickie" - dodała.

Zaznaczyła, że nastroje te częściej niż w "wielkiej polityce" znajdywały wyraz w drobnych sprawach życia codziennego. "Na mapie przedwojennej żydowskiej Warszawy niezwykle ważne były budki z papierosami. Żeby dostać koncesję na prowadzenie takiej budki trzeba było być inwalidą wojennym (…) czasami tymi ajentami byli Żydzi. Ale jakoś w połowie lat 30. zaczęto Żydów z tych budek z papierosami wyrzuca" - powiedziała Ciałowicz.

Jak zauważyła, świat żydowskiej Warszawy izolował się od nieżydowskiej części miasta. "Granicę żydowskiego świata stanowił zbieg ul. Nalewki i Długiej. Jeden z autorów, chcąc podkreślić obcość tego świata nieżydowskiego, pisał o zapachu gotowanej kapusty tam, gdzie zaczyna się ulica Długa. W ten sposób, w zapachu, starał się oddać obcość tego terenu" - tłumaczyła.

Ciałowicz - etnolożka i tłumaczka, autorka "Wojny chasydów arcyciekawe. Nowy Sącz - Sadogóra 1868-1869" (2009), współautorka filmu dokumentalnego "Tora i miecz" (2015) - opisuje najważniejsze zdarzenia życia politycznego dwudziestolecia międzywojennego w żydowskiej Warszawie, problemy społeczne, gminne i synagogalne, a także życie religijne i kronikę towarzyską.

"Gmina żydowska mieściła się przy ulicy Grzybowskiej. Ze swoim rabinatem, radą i zarządem, w którym zasiadali m.in. posłowie na Sejm, gmina stanowiła ważną instytucję nie tylko w skali Warszawy, ale w skali całej Polski. Rozgrywały się tam rzeczy ważne dla życia Żydów całego kraju. Na co dzień jednak związani byli ze swoją synagogą, których było mnóstwo w całym mieście" - zauważyła.

Książka "Moja żydowska Warszawa. Antologia tekstów" Anny Ciałowicz została wydana przez Gminę Wyznaniową Żydowską w Warszawie.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • wnucek, 2017-03-12 21:14:40

    Było i przeminęło.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.