Można zwiedzać schron z lat 30. w Chorzowie

Schron dowodzenia wybudowany w latach 30. można zwiedzać od czwartku w Chorzowie. Według lokalnych władz to jedyny taki obiekt powstały w międzywojniu na ziemiach polskich. Przez lata zasypany, ostatnio dzięki staraniom pasjonatów został odkopany i wyremontowany.
Pierwsi zwiedzający weszli do odnowionego schronu położonego przy ul. Parkowej w czwartek przed południem. Wewnątrz przygotowano eksponaty i archiwalia związane z kampanią wrześniowa. W uroczystym otwarciu wzięły też udział grupy rekonstrukcyjne.

Chorzowski schron wybudowano w latach 30. Ma dwa poziomy i betonowy sufit o grubości 1,5 metra. Obiekt zaprojektowano tak by swobodnie mógł pomieścić 30 osób. Do wnętrza prowadzi zagłębiony w ziemi murowany korytarz.

W przedsionku zachował się fragment oryginalnego maskowania z 1939 roku. Aby dostać się do środka trzeba jeszcze przejść przez śluzę przeciwgazową. Była tak pomyślana, by wydmuchiwać powietrze z ewentualnym gazem bojowym na zewnątrz.

Na jednej kondygnacji schronu znajdował się sztab - wartownie, pokoje z rozpiętymi mapami, stołami, pokoje telefonistów. Na niższym poziomie były pomieszczenia gospodarcze, magazyn broni oraz sypialnie. Obiekt ma trzy wyjścia ewakuacyjne. Do dzisiaj zachowały się tylko jedne oryginalne drzwi.

Bunkier zasypano w 1992 roku. Był utrapieniem dla władz miasta, bo regularnie nachodzili go złomiarze. Dawał też schronienie bezdomnym. Cztery lata temu pasjonaci ze stowarzyszenia na rzecz zabytków fortyfikacji Pro Fortalicium wspólnie z miejskim konserwatorem zabytków postanowili odkopać i wyremontować obiekt. Doprowadzono prąd, uruchomiono wentylację, odnowiono ściany i elementy stalowe. Samorząd przekazał na ten cel w sumie 120 tys. zł.

Chorzowski bunkier to jedna z najważniejszych budowli Obszaru Warownego Śląsk - 60-kilometrowego pasa fortyfikacji, który miał bronić najbardziej uprzemysłowionego terenu II Rzeczypospolitej przed agresją III Rzeszy. Na Śląsku wybudowano wówczas około 200 bunkrów.

Według członków stowarzyszenia Pro Fortalicium niemiecka mapa szpiegowska z 1939 r. wskazuje, że w pobliżu powinny być jeszcze trzy obiekty wojskowe. Prawdopodobnie znajdują się gdzieś na terenie Parku Śląskiego, przysypane warstwą ziemi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE