MSZ: Marsz Niepodległości był wielkim świętem Polaków

Marsz Niepodległości był wielkim świętem Polaków; przypisywanie temu wydarzeniu jako dominujących elementów, które miały charakter wyłącznie incydentalny jest nieuprawnione - podkreśla MSZ w oświadczeniu. Polskie władze "zdecydowanie" potępiają poglądy bazujące na ideach rasistowskich - czytamy.
MSZ: Marsz Niepodległości był wielkim świętem Polaków
Sobotni Marsz Niepodległości był organizowany przez środowiska narodowe. (Fot. Shuttestock.com)

• W ocenie resortu spraw zagranicznych "przypisywanie temu wydarzeniu jako dominujących elementów, które miały charakter wyłącznie incydentalny, jest nieuprawnione".

• Sobotni Marsz Niepodległości był organizowany przez środowiska narodowe. Jak podał komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, brało udział ok. 60 tys. osób; zabezpieczało go ponad 6 tys. policjantów.

- W dniu 11 listopada br. w Warszawie zorganizowano cykliczny Marsz Niepodległości, w którym tysiące uczestniczących w nim osób mogły - pokojowo - dać wyraz swoim patriotycznym uczuciom. Marsz był wielkim świętem Polaków, różniących się w swoich poglądach, ale jednoczących się wokół wspólnych wartości: wolności i wierności Niepodległej Ojczyźnie - napisano w oświadczeniu MSZ.

W ocenie resortu spraw zagranicznych "przypisywanie temu wydarzeniu jako dominujących elementów, które miały charakter wyłącznie incydentalny, jest nieuprawnione".

Jak jednocześnie podkreślono, polskie władze "zdecydowanie potępiają poglądy bazujące na ideach rasistowskich, antysemickich i ksenofobicznych". W tym kontekście resort przypomniał o sprzeciwie, jaki pod koniec października wyraził wobec wizyty w Polsce Richarda B. Spencera. Miał on wziąć udział w seminarium organizowanym przez Kongres Narodowo-Społeczny z okazji obchodów Święta Niepodległości.

Richard B. Spencer to założyciel think tanku National Policy Institute, utożsamianego z rasistowskim "białym nacjonalizmem". 39-letni Amerykanin w 2014 roku został deportowany z Węgier i przez 3 lata automatycznie miał zakaz wjazdu do krajów grupy Schengen.

Sobotni Marsz Niepodległości skrytykowało MSZ Izraela. - To marsz niebezpieczny, zorganizowany przez elementy ekstremistyczne i rasistowskie - oświadczył rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela Emmanuel Nahshon, którego słowa przytoczyła w niedzielę włoska agencja prasowa Ansa.

- Wyrażamy ufność, że władze polskie podejmą działania przeciwko organizatorom. Historia uczy, że na takie zjawiska nienawiści rasowej trzeba reagować natychmiast i w sposób zdecydowany - dodał.

Sobotni Marsz Niepodległości był organizowany przez środowiska narodowe. Jak podał komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, brało udział ok. 60 tys. osób; zabezpieczało go ponad 6 tys. policjantów. Skandowano m.in. hasła: "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę", "Bóg, honor i ojczyzna", "Polski przemysł w polskich rękach", "Naszą drogą nacjonalizm", "Precz z lewactwem", "Polska katolicka, nie laicka", "Cześć i chwała bohaterom, biało-czerwone barwy niezwyciężone".

Podczas Marszu Niepodległości pojawiły się też transparenty z hasłami takimi jak: "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". W trakcie marszu uczestnicy odpalali świece dymne, race i petardy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE