Muzeum Stutthof: Obchody 72. rocznicy wyzwolenia KL Stutthof

Muzeum Stutthof uczci 72. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego obozu KL Stutthof.


Muzeum Stutthof: Obchody 72. rocznicy wyzwolenia KL Stutthof
Brama Śmierci KL Stutthof (fot.wikipedia.org/Polimerek)

• Modlitwą ekumeniczną oraz złożeniem kwiatów i zniczy pod Pomnikiem Walki i Męczeństwa uczci we wtorek (9 maja) Muzeum Stutthof 72. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego obozu KL Stutthof.

• Uroczystość poprzedzi przekazanie placówce imadła, które było używane w obozowym warsztacie.

• Od 1939 do 1945 r. do obozu Stutthof trafiło w sumie około 110 tys. więźniów.

• Liczbę ofiar obozu szacuje się na około 65 tys.

W ramach uroczystości odsłonięty zostanie m.in. odremontowany pomnik upamiętniający Obóz Żydowski w KL Stutthof. Jak poinformował pełniący funkcję rzecznika prasowego Muzeum Stutthof Marcin Tymiński, pomnik odświeżono wymieniając jego kamienne okładziny oraz na nowo aranżując przestrzeń wokół niego.

We wtorkowych obchodach swój udział zapowiedział m.in. pełniący obowiązki szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Jeszcze przed oficjalną częścią obchodów w Muzeum zaplanowano kameralną uroczystość przekazania placówce imadła, które stanowiło wyposażenie jednego z obozowych warsztatów. Imadło przekaże Mirosław Melerski - wnuk zmarłego w 1996 r. Wiktora Melerskiego, który niedługo po zakończeniu wojny otrzymał od ówczesnych władz państwowych pozwolenie na pozyskiwanie mienia po wojsku niemieckim na Mierzei Wiślanej.

Imadło było jednym z urządzeń, które Melerski przywiózł w 1946 r. z terenu KL Stutthof do Lipna (niedaleko Włocławka), gdzie mieszkał. Mężczyzna zamontował imadło w swoim garażu i używał go przez wiele lat.

Z rodzinnej relacji wynika, że w połowie lat 50. garaż odwiedził przypadkiem kolega Wiktora Melerskiego, także mieszkaniec Lipna i mechanik samochodowy - Roman Tarnowski. Na widok imadła mężczyzna zasłabł. Gdy go ocucono, zapytał, skąd pochodzi imadło, a gdy poznał historię urządzenia, wyjaśnił, że przez ponad dwa lata pracował na tym właśnie imadle w warsztatach obozu w Stutthofie.

Jak ustalili pracownicy Muzeum Stutthof Roman Tarnowski był więźniem KL Stutthof od 22 maja 1943 r. Miał numer obozowy 23 159.

W Muzeum Stutthof trwają właśnie prace nad przygotowaniem nowej wystawy głównej placówki. "Imadło z całą pewnością znajdzie na niej swoje miejsce, podobnie, jak inne pochodzące najprawdopodobniej z obozowych warsztatów przedmioty, na które natrafiono w czasie prac archeologicznych prowadzonych na dawnych terenach obozowych" - powiedział PAP Tymiński, dodając, że dotychczas w ramach prac znaleziono m.in. fragmenty maszyn do szycia, a także narzędzia.

Obóz Stutthof status państwowego niemieckiego obozu koncentracyjnego uzyskał w styczniu 1942 r., ale faktycznie został on założony już w momencie wybuchu II wojny światowej. 2 września 1939 r. do obozu usytuowanego nieopodal miejscowości, która dziś nosi nazwę Sztutowo, a która przed II wojną światową wchodziła w skład Wolnego Miasta Gdańska, trafili pierwsi więźniowie - osoby wyselekcjonowane spośród aresztowanych 1 września na terenie Gdańska Polaków i miejscowych Żydów.

Początkowo obóz był przeznaczony dla Polaków z Pomorza. Od 1942 r. zaczęli do niego trafiać Polacy z innych regionów oraz grupy osób innych narodowości, m.in. Żydzi i Rosjanie. Z czasem z niewielkiego obozu rozrósł się do ponad 120 ha, miał też liczne podobozy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE