Muzyczne szaleństwo w Warszawie

Festiwal La Folle Journee ("Szalone Dni Muzyki") po raz pierwszy w swej 15-letniej historii zawitał do Warszawy. Koncertem w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej rozpoczęła się jego pierwsza polska edycja. Odbędzie się 120 koncertów z udziałem 450 artystów.
Muzyczne szaleństwo w Warszawie

La Folle Journee ("Szalone Dni Muzyki") to festiwal muzyczny wymyślony i prowadzony przez francuskiego muzykologa Rene Martina. Po raz pierwszy odbył się we francuskim Nantes w 1995 roku. Wkrótce potem edycje festiwalu przeniosły się Lizbony (2000 rok), Bilbao (2002), Tokio (2005 rok), Rio de Janeiro (2007), a w tym roku do Warszawy. Co roku wybierani są muzyczni patroni festiwalu - w tym roku jest to Fryderyk Chopin, dlatego warszawski festiwal, który potrwa do niedzieli, nosi podtytuł "Chopin Open".

Od piątku do niedzieli włącznie koncerty odbywać się będą od rana do wieczora w kilku salach, w tym samym budynku i w tym samym czasie. Każdy z nich trwa nie dłużej niż godzinę, zazwyczaj ok. 45 minut, a bilety kosztują 5, 7 i 10 zł, a więc wielokrotnie mniej niż na tradycyjne koncerty muzyki klasycznej.

W programie czwartkowego koncertu, oprócz utworów Chopina, znalazły się kompozycje Jana Sebastiana Bacha i Roberta Schumanna. W koncercie udział wziął m.in. słynny rosyjski pianista Boris Berezovsky oraz grupa Motion Trio i Sinfonia Varsovia - orkiestra, która bierze udział w festiwalu od samego początku.

Na czwartkową inaugurację festiwalu przyszło dużo młodzieży. - Słucham różnych gatunków muzyki: popu, rocka, ale też muzyki klasycznej, której słuchać nauczyli mnie moi rodzice. Taki festiwal jak ten to świetny pomysł, bo koncertów jest mnóstwo, jest więc z czego wybierać. Druga zaleta to cena biletów. Są tanie, kilka złotych za koncert to żaden wydatek - mówiła przed rozpoczęciem festiwalu 21-letnia Joanna, studentka Uniwersytetu Warszawskiego.

Na inaugurację festiwalu przybyły też całe rodziny, jedną z nich byli państwo Romanowscy, którzy na czwartkowy koncert zabrali dwójkę swoich kilkunastoletnich dzieci i ich babcię. Na koncert przyszła też Anne, Francuzka polskiego pochodzenia, która brała udział we francuskich koncertach festiwalu La Folle Journee.

- Tak się złożyło, że akurat jestem w Polsce, w Warszawie i odbywa się pierwsza polska edycja La Folle Journee. Grzechem byłoby nie przyjść, tym bardziej że jutro wylatuję z Polski i nie będę mogła uczestniczyć w żadnym innym koncercie. (...) To naprawdę świetny festiwal, a jego sukces tkwi m.in. w tym, że samemu można przez kilka dni można się nasycić świetną muzyką, nie obciążając swej kieszeni - mówiła Anne.
- Wartość kulturowa, idea artystyczna, sens społeczny tego festiwalu jest czymś wyjątkowym w skali świata. (...) 120 koncertów w trzy dni to wielkie święto muzyki - mówił, witając publiczność przed rozpoczęciem koncertu, dyrektor naczelny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski.

Rene Martin, francuski muzykolog, który wymyślił i prowadzi festiwal podkreślił, że pierwsza polska edycja festiwalu w Polsce to dla niego wyjątkowe wydarzenie. - Być tutaj to zaszczyt dla mnie, dla Chopina i dla Sinfonii Varsovii - orkiestry, która jest obecna na festiwalu od jego pierwszej edycji - mówił Martin.

Festiwalowe wydarzenia będą skoncentrowane wokół pl. Teatralnego. Koncerty będą odbywać się w salach Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, Teatru Narodowego oraz w namiocie ustawionym na placu Teatralnym. Sale koncertowe obu teatrów noszą nazwy nawiązujące do wydarzeń i znajomości z życia Chopina - sala Fontana, sala Delacroix, sala George Sand, Pleyel, Nohant. Publiczność może uczestniczyć w dowolnej liczbie koncertów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE