Muzyka w podszczecińskich schronach

Muzyka Tomasza Gwicińskiego zabrzmi w przeciwlotniczych schronach. Koncert jest jedną z imprez muzycznych, organizowanych w nietypowych dla kultury miejscach Szczecina.

16 metrów pod ziemią, w schronie przeciwlotniczym pod szczecińskim dworcem kolejowym wystąpi Tomasz Gwinciński z koncertem na gitarę solo - poinformował w czwartek Marcin Niewęgłowski z biura samorządowej instytucji kultury "Szczecin 2016".

Koncert ten jest jedną z cyklu imprez muzycznych organizowanych w niezwykłych, niewykorzystywanych dotąd dla celów kultury miejscach Szczecina.

Pod Dworcem Głównym znajdują się rozległe, znakomicie zachowane, ciągnące się na około 15 kilometrów systemy schronów przeciwlotniczych, które od kilku lat stają się atrakcją turystyczną miasta.

Niewęgłowski powiedział, że Szczecin w ten sposób chce pokazać niewykorzystywany dotąd dla celów kulturalnych potencjał miejsc, którymi dysponuje miasto poza tradycyjnymi salami koncertowymi. Sukcesem był min. koncert zorganizowany na zatopionym częściowo wraku statku na jeziorze Dąbie, w trakcie którego widzowie słuchali muzyki z łódek i statków. Planowane są już kolejne koncerty na tym zatopionym betonowcu. "Takie niezwykłe projekty jeden z punktów naszych przygotowań w ramach starań miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016"- wyjaśnił Niewęgłowski.

Tomasz Gwinciński znany jest przede wszystkim z występów z zespołami tzw. sceny yassowej: Maestro Trytony, Łoskot, Arhytmic Perfection, a także jako kompozytor muzyki teatralnej oraz autor opery "Proces" na podstawie F. Kafki. Obecnie występuje solo, prezentując wirtuozowski materiał gitarowy.

Na muzykę koncertu składają się kompozycje powstałe w wyniku różnych poszukiwań Gwincińskiego: awangardowych, inspirowanych twórczością artysty na gitarze elektrycznej i stylowo nawiązujących do osiągnięć sceny nowojorskiej oraz utwory napisane na gitarę klasyczną.

Jak sam Gwiciński twierdzi, dojście do poziomu, na którym możliwe stały się koncerty solo, zajęło mu 30 lat pracy. Innym ważnym dla artysty aspektem "tej minimalistycznej obsady" jest większa swoboda wypowiedzi, łatwiej bowiem przy graniu solo pójść jakąś nową ścieżką, która zrodzi się w trakcie żywego kontaktu z energią słuchaczy. W przypadku większego składu, nie jest to już jego zdaniem takie łatwe.

- Cieszymy się, że muzyka takiego wirtuoza, jakim jest Gwiciński, zabrzmi w przestrzeni, gdzie zazwyczaj można usłyszeć tylko bicie własnego serca - powiedział Niewęgłowski. Koncert w podziemnym Szczecinie odbędzie się w czwartek wieczorem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE