Na Podkarpaciu ma być 12 polderów zalewowych, co z lotniskiem?

Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych zapewnił o zmianie granic obszaru zalewowego dla rzeki San.
Na Podkarpaciu ma być 12 polderów zalewowych, co z lotniskiem?
Na lotnisku w Turbi odbywają się m.in. kursy szybowcowe i wiele imprez gminnych (fot. zaleszany.pl)

Plan zarządzania ryzykiem powodziowym dla regionu wodnego górnej Wisły przygotowywany jest na zlecenie prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW) w Warszawie.

Na przełomie maja i czerwca br. autorzy opracowania przedstawili wstępną koncepcję ochrony doliny Wisły opierającą się na lokalnym podniesieniu obwałowań przeciwpowodziowych i budowie systemu polderów (naturalnych obszarów zalewowych, które w okresie wezbrania rzeki pozwalają na rozlanie się z koryta nadmiaru wody i jej naturalną retencję).

Ma to uchronić przed stratami przy ewentualnej powodzi. Bo jak wyliczyli specjaliści, na odcinku od źródeł Wisły do ujścia rzeki Sanny w przypadku "wody stulecia" na terenie całej zlewni zagrożonych zalaniem będzie: 16 tys. budynków mieszkalnych, 71,5 tys. osób, 1,8 tys. obiektów użyteczności publicznej i 1 tys. 55 obiektów przemysłowych; szacunkowe straty wyniosą ponad 4,8 mld zł.

Protesty ws. lotniska w Turbi

Na Podkarpaciu ma byćw sumie dwanascie polderów zalewowych. Lokalizacja jednego z nich o nazwie "San Pilchów" objęła swym zasięgiem teren należącego do Aeroklubu Stalowowolskiego lotniska w Turbi. W trakcie konsultacji społecznych swój protest zgłosiły lokalne samorządy oraz marszałek województwa podkarpackiego, który w tej sprawie wysłał pismo do prezesa KZGW.

Po protestach, m.in. marszałka woj. podkarpackiego, lotnisko w Turbi k. Stalowej Woli nie będzie polderem zalewowym. W przygotowywanym planie zarządzania ryzykiem powodziowym zmieniono przebieg granic polderu, dzięki temu lotnisko ma funkcjonować normalnie.

Jak poinformowała dyrektorka Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych (PZMiUW) Małgorzata Wajda, polder zalewowy rzeki San, który był planowany na terenie lotniska, ostatecznie został zaprojektowany tak, aby nie przeszkadzał w startach i lądowaniach samolotów.

- W miniony wtorek (30 czerwca) odbyło się w spotkanie dotyczące planu zarządzania ryzykiem dla regionu wodnego górnej Wisły, na którym firma, która przygotowuje dokument, uwzględniła nasze uwagi dotyczące polderu w Turbi - dodała.

Jak powiedział rzecznik marszałka Tomasz Leyko, lotnisko w Turbi jest ważne dla rozwoju gospodarczego i turystycznego tego subregionu. - Cieszymy się, że nasze argumenty okazały się skuteczne i lotnisko będzie mogło funkcjonować normalnie - dodał Leyko.

Lotniskiem w Turbi obecnie opiekuje się Aeroklub Stalowowolski, w którego ramach działa kilka sekcji m.in. balonowa i modelowa. W tym roku na tym lotnisku odbyły się Szybowcowe Mistrzostwa Polski w klasie otwartej.

Plany mają wyznaczać strategię w zarządzaniu ryzykiem powodziowym na terenie naszego kraju; zaczną obowiązywać od stycznia przyszłego roku. Stworzenia takich dokumentów wymaga od nas unijna dyrektywa powodziowa. Plany zawierać mają np. analizy dotyczące kosztów i korzyści inwestycji przeciwpowodziowych; opisy zasięgów powodzi; trasy przejścia fali powodziowej; wskazania miejsc potencjalnie najlepszych dla rozlania wody oraz wskazówki dot. planowania przestrzennego i zagospodarowania danego terenu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.