Nad Bałtykiem walczą z bakteriami. Gdynia wygrała

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita/RAF/JL
  • 05-08-2010
  • drukuj
ZAKTUALIZOWANY: Sanepid zabronił kąpieli m.in. w Świnoujściu. W połowie sezonu zamyka kąpieliska, w których stężenie bakterii przekroczyło normy.
Nad Bałtykiem walczą z bakteriami. Gdynia wygrała

W ubiegłych latach bałtyckie kąpieliska zamykano najczęściej z przyczyn niezależnych od człowieka. Sezonową zmorą w kurortach były zakwitające sinice, które wydzielają toksyny. W tym roku jakoś nas ominęły. Pojawiła się inna plaga. Bakterie grupy coli – informuje „Rzeczpospolita”.

Dla Świnoujścia, które w tym roku piąty raz z rzędu otrzymało Błękitną Flagę, europejski certyfikat bezpieczeństwa, zamknięte kąpieliska to cios. Flagę trzeba było zdjąć i zmierzyć się z problemem, także ekonomicznym. 40-tysięczne miasto żyje z turystów, których w sezonie jest nawet 150 tys.

Zdaniem specjalistów winni bywają turyści, bo załatwiają się w wodzie. Toalet nie brakuje, ale wielu nie chce się opuszczać plaży. Sami dzielą kąpielisko na strefę „pływania” i „sikania”.

Kłopoty z bakteriami coli na początku sezonu miały Międzyzdroje, ta sama bakteria wymusiła zakaz kąpieli w Jeziorze Myśliborskim, z powodu salmonelli sanepid zamknął kąpielisko w Gąskach koło Mielna.

Rzeczpospolita napisała, też, że wciąż zamknięte jest kąpielisko w Gdyni-Śródmieściu. To już jednak nieaktualne.

Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Gdyni poinformował dzisiaj (5 sierpnia), że można bezpiecznie korzystać z kąpieliska w Gdyni Śródmieściu.

Badania próbek wody pobrane z kąpieliska 26 lipca i 2 sierpnia nie wykazały przekroczeń dopuszczalnych wartości badanych parametrów. Jakość wody uległa poprawie.

Kąpiel dozwolona jest również w kąpieliskach Gdynia Redłowo, Orłowo, Babie Doły (na odcinku do tego udostępnionym i oznakowanym) oraz w miejscach zwyczajowo wykorzystywanych do kąpieli – Gdynia Orłowo Południowe i Gdynia Oksywie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.