Nadzwyczajny konkurs o prezydencie Kielc

Zamordowany przez hitlerowców prezydent Kielc Stefan Artwiński był bohaterem konkursu dla świętokrzyskich szkół "Zapomniani bohaterowie historii najnowszej naszego regionu". Zainteresowanie? Ogromne.
Nadzwyczajny konkurs o prezydencie Kielc

Na konkurs, który zorganizowało Świętokrzyskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli, wpłynęło ponad 180 prac, nie tylko z Kielc, ale także z innych miejscowości regionu. Dyrektor Centrum Jacek Wołowiec podkreślił w piątek, podczas uroczystego finału, że jest pod wrażeniem liczby uczestników.

- Zrobiliśmy kolejny krok, by na właściwym miejscu umieścić Stefana Artwińskiego - powiedział.

Zdaniem przewodniczącego rady miasta, Krzysztofa Słonia, dzięki uczniom historia bohaterskiego prezydenta Kielc nie pójdzie w zapomnienie.

Koordynatorka konkursu Maria Bednarska powiedziała PAP, że konkurs odbywał się w wielu kategoriach. Uczniowie wszystkich typów szkół mogli zaprezentować piosenki i spektakle. Szkoły podstawowe przygotowały także prace plastyczne, projekty pocztówek i opowiadania o Artwińskim. Gimnazjaliści zrobili prezentacje multimedialne, fotoreportaże, a także "przeprowadzali wywiady" z nieżyjącym prezydentem. Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych nadesłali fotoreportaże, projekty pomnika i eseje. Nauczyciele przygotowali eseje i scenariusze zajęć.

Autor najlepszej prezentacji multimedialnej - 14-letni Szymon Anton z Kielc powiedział, że pracę przygotowywał trzy miesiące. Zbierając materiały o Artwińskim udał się do Archiwum Państwowego, korzystał też z gazet.

14-letnia Daria Strzębała z Woli Jachowej, która zwyciężyła w kategorii wywiad, powiedziała, że na początku miała duże trudności z tym zadaniem, ale bardzo pomogła jej polonistka, która podsunęła jej odpowiednie książki. Informacje o Artwińskim dziewczynka czerpała też z internetu. W wywiadzie Daria pytała prezydenta m.in., czy lubił pracę farmaceuty i jak to się stało, że został wyrzucony ze szkoły z wilczym biletem.

Stefan Artwiński (1863-1939) był farmaceutą, od 1897 roku prowadził skład apteczny w Kielcach. W czasie I wojny światowej stał się jednym z bardziej aktywnych polityków niepodległościowego nurtu Polskiej Partii Socjalistycznej.

W latach 1916-1921 zasiadał w ławach kieleckiej Rady Miejskiej. W latach trzydziestych angażował się w pracę wielu organizacji społecznych - był prezesem okręgowego Związku Strzeleckiego, zasiadał w zarządzie Okręgu Kieleckiego PCK, był prezesem Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny.

Zwieńczeniem jego kariery był wybór na prezydenta Kielc w 1934 roku. Artwiński zorganizował Obywatelski Komitet Niesienia Pomocy Najbiedniejszym. Troszczył się o edukację - dzięki jego staraniom możliwe było otwarcie nowych szkół powszechnych. Za jego kadencji udało się zrównoważyć budżet i poprawić stan majątkowy miasta.

We wrześniu 1939 roku Artwiński odmówił ewakuacji i włączył się w działalność konspiracyjnej organizacji Związek Orła Białego pod pseudonimem "Stary". Kierował niszczeniem dokumentów wojskowych, dzięki czemu wiele osób uniknęło potem represji z rąk Niemców. Pieniędzmi z kasy miejskiej wspierał najbardziej potrzebujących. Organizował opiekę medyczną, dystrybucję leków i kartek żywnościowych.

Pod koniec października został potajemnie uprowadzony przez gestapo i na początku listopada, po kilku dniach przesłuchań, zabity. Zwłoki Artwińskiego, niedokładnie ukryte, znaleziono w lesie w Wiśniówce pod Kielcami. Początkowo myślano, że to szczątki mężczyzny pochodzenia żydowskiego, więc ciało przekazano gminie żydowskiej. Kieleccy Żydzi rozpoznali jednak zmasakrowane zwłoki prezydenta.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE