Nawałnica w warmińsko-mazurskim

Ponad 100 przewróconych drzew, zerwane dachy z kilku budynków i zablokowana przez ponad dwie godziny trasa kolejowa Olsztyn-Morąg - to skutki gwałtownej burzy z nawałnicą, która przeszła w czwartek wieczorem nad woj. warmińsko-mazurskim.
Jak poinformował kpt. Jarosław Przybułowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie, do późnego wieczora strażacy usuwali ponad sto drzew przewróconych podczas burzy. Ponad 30 drzew i konarów spadło na drogi wojewódzkie i powiatowe.

Nawałnice zerwały dachy dwóch budynków mieszkalnych w Węgajtach i Wójtowie w powiecie olsztyńskim oraz uszkodziły kilka budynków gospodarczych w tych miejscowościach. "Na szczęście nikomu nic się nie stało" - podkreślił strażak.

Przewrócone drzewo uszkodziło sieć trakcyjną na trasie kolejowej Olsztyn-Morąg, co zablokowało ruch pociągów na ponad dwie godziny. Wicher zerwał linię energetyczną w Wysokiej Dąbrowie k. Biskupca.

Na jeziorze Dobskim w powiecie giżyckim złamany konar spadł na jacht, na którym przebywało dziewięć osób. Nikt nie odniósł obrażeń.

Strażacy zostali zaalarmowani o jachcie, który podczas burzy dryfował i zatonął na jeziorze Gołdopiwo. Na miejsce ściągnięto dwie grupy płetwonurków, którzy nie znaleźli w pobliżu łodzi żadnych ludzi.

"Nie wykluczone, że przed burzą łódź stała przy brzegu i po prostu zerwały się cumy" - powiedział kpt. Przybułowski. Jak dodał, policjanci z Giżycka będą ustalali w nocy, czy osoby, które wynajmowały ten jacht przebywają obecnie w ośrodku wypoczynkowym, czy przed burzą wypłynęły w rejs.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE