Nie będzie budowli przeciwpowodziowych

  • wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
  • 01-07-2010
  • drukuj
Wiceprezes zarządu Hydrobudowy Polskiej, Jarosław Dusiło nie spodziewa się przełomu w budownictwie hydrotechnicznym mimo tegorocznej powodzi.
Nie będzie budowli przeciwpowodziowych

Ostatnie lata były trudnym okresem dla polskiego budownictwa. Jak w tym czasie wyglądała sytuacja w sektorze budownictwa inżynieryjnego i hydrotechnicznego?

- Jeśli przyjmiemy, że sytuacja w polskim budownictwie ogółem była trudna, to należałoby stwierdzić, że w budownictwie hydrotechnicznym była po prostu fatalna. Przetargów związanych z typową hydrotechniką, m.in. regulacją rzek i budową zbiorników wodnych było jak na lekarstwo.

Natomiast w budownictwie inżynieryjnym, szczególnie związanym z ochroną środowiska, sytuacja wyglądała zdecydowanie lepiej, w dużej mierze dzięki szerokiemu strumieniowi pieniędzy płynących z Unii Europejskiej. Wykorzystaliśmy to i z punktu widzenia naszej spółki ostatnie lata oceniamy jako udane.

Był to bowiem okres dynamicznego rozwoju naszej grupy kapitałowej, w którym co roku notowaliśmy kilkudziesięcioprocentowy wzrost przychodów, Natomiast ubiegły rok zakończyliśmy rekordowymi wynikami finansowymi, które wyniosły niemal 98 mln zł netto zysku netto przy blisko 1,7 mld zł netto wpływów ze sprzedaży.

Jakich perspektyw dla tych właśnie dziedzin budownictwa można spodziewać się w najbliższym czasie? Jaka konkurencja panuje w tych sektorach?

- Tegoroczna powódź sprawiła, że znów głośno zaczęto mówić o konieczności zapewnienia finansowania i rychłej realizacji budowli przeciwpowodziowych. My stąpamy jednak twardo po ziemi i nie spodziewamy się przełomu w budownictwie hydrotechnicznym, choć nie mielibyśmy nic przeciwko temu, żeby deklaracje polityków przerodziły się w czyny.

Istnieją szanse, że po latach przygotowań - na przełomie tego i przyszłego roku - w końcu ruszy budowa suchego zbiornika retencyjnego Racibórz na Odrze, czym jesteśmy oczywiście zainteresowani. Segment ochrony środowiska, będący głównym źródłem naszych przychodów w ostatnich latach, jest obecnie dla nas mniej atrakcyjny.

Jest to bowiem rynek coraz mniejszych kontraktów, a co się z tym wiąże, coraz większej konkurencji. Nie zamierzamy uczestniczyć w tej wyniszczającej walce, dlatego dywersyfikujemy naszą działalność.

Które spośród realizowanych obecnie przez spółkę kontraktów uważacie państwo za kluczowe? O jakie kontrakty będzie starać się Hydrobudowa Polska?

- Do strategicznych kontraktów niewątpliwie należy zaliczyć umowy na budowę trzech stadionów na EURO 2012 w Poznaniu, Gdańsku i Warszawie. Bardzo ważny dla nas jest również kontrakt na budowę zakładu utylizacji odpadów w Gdańsku-Szadółkach. Ten segment budownictwa związanego z ochroną środowiska jest wciąż perspektywiczny.

Skupiamy się głównie na przetargach o dużej wartości jednostkowej, w których możemy wykorzystać nasze doświadczenie i przewagę konkurencyjną. Również w obszarach, w których wcześniej byliśmy mniej aktywni, jak np. budowa dróg. Mamy tutaj już pierwsze sukcesy.

Niedawno, jako partner w międzynarodowych konsorcjach, podpisaliśmy umowy na budowę odcinków autostrady A1 za blisko 1,5 mld zł netto. Czekamy ponadto na zaproszenie do podpisania kolejnych kontraktów drogowych o łącznej wartości 2,2 mld zł netto.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wybierzemy Prezydenta i On już się dowie, Czy w ogóle ktoś się, w świecie, zna na tej budowie. Nie chcą Polscy Przedsiębiorcy grosza utargować, Chętnie będzie, spoza kraju, ktoś się tym turbować. Niech odpoczną polskie firmy, w czas błogi, spokojny, A ubóstwo, przed ich bramą, stanie ...jak mąż zbrojny. Bo kto dziś się nie kłopocze, pro publico bono, Ten w późniejszym czasie połknie, niejedną łzę słoną. rozwiń

Eterno Vagabundo, 2010-07-01 14:41:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE