Nie dla wszystkich regionów kryzys jednakowo straszny

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 07-05-2010
  • drukuj
Spowolnienie gospodarcze w największym stopniu odbiło się na regionach uzależnionych od eksportu. Najmniej jego skutki odczuły firmy z Podkarpacia, Pomorza i Wielkopolski. Obronną ręką wyszły też regiony rolnicze
Nie dla wszystkich regionów kryzys jednakowo straszny

Sytuacja w regionach jest bardzo zróżnicowana. Wiele branż proeksportowych największe spadki odczuło na przełomie 2008 i 2009 r. Później następowała stabilizacja. Najbardziej ucierpiało pięć województw: warmińsko-mazurskie, lubuskie, łódzkie, opolskie i śląskie. Najlepiej spowolnienie przetrwały Wielkopolska, Pomorze i Podkarpacie – informuje „Rzeczpospolita”.

Według ekspertów Banku Gospodarstwa Krajowego i firmy Prevision woj. śląskie i opolskie ucierpiały głównie z powodu silnego powiązania z eksportem do Niemiec i do Czech, krajów, które kryzys dotknął bardziej niż Polskę. W Lubuskiem zaś niższe były dochody samorządów lokalnych, a to oznacza mniejsze wpływy z podatków. Słabo rozwijały się też inwestycje. Ogólnie spowolnienie gospodarcze najbardziej uderzyło w regiony związanych z eksportem, a w mniejszym stopniu w nastawione na zaspokajanie popytu wewnętrznego.

Z analizą kryzysu zgadzają się przedsiębiorcy i władze, jednak uważają, że niekorzystne symptomy nie wpłyną na zahamowanie wzrostu gospodarczego. Wicemarszałek opolski Józef Kotyś, przypomina, że rentowność firm w regionie była jedną z wyższych w kraju. Także marszałek śląski Bogusław Śmigielski uważa, że nie ma powodów do obaw, bo sytuacja gospodarcza województwa jest stabilna.

Całkiem nieźle przetrwały spowolnienie regiony, gdzie przeważa gospodarka rolnicza. Wyjątkiem Warmia i Mazury, które mają kłopoty wynikające z dużego bezrobocia, monokultury przemysłowej związanej z motoryzacją i z przemysłem meblarskim.

W grupie województw z najlepszym wynikiem może dziwić pozycja Podkarpacia. Eksperci jego bardzo dobrą pozycję tłumaczą silnym przemysłem i budownictwem, relatywnie wysokimi inwestycjami oraz dobrą dynamiką funduszu wynagrodzeń w firmach. Wicemarszałek Bogdan Rzońca przyznaje, że wpływy podatkowe są znacznie wyższe niż w 2008 r. Pomorzu i Wielkopolsce pomogły prężne aglomeracje oraz inwestycje wielkich firm – uważa „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.