• PARTNERZY PORTALU

Niebezpieczne szlaki górskie: Jak zapobiegać wypadkom w górach?

• Zamykanie szlaków górskich w zimie nie przyniesie pozytywnych efektów.
• Odpłatność za akcje ratownicze to zły pomysł.
• Zaproponowano zwiększenie ceny biletu do TPN i przeznaczenie tych pieniądzy na edukację.
Niebezpieczne szlaki górskie: Jak zapobiegać wypadkom w górach?
W okresie świąteczno-noworocznym w Tatrach doszło do szeregu tragicznych wypadków, podczas których zginęło sześć osób (fot.pixabay.com)

Po serii tragicznych wypadków w Tatrach, podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i rekreacji naczelnicy TOPR i GOPR przekonywali, że zamykanie gór w zimie nie przyniesie pozytywnych efektów, postawić należy natomiast na edukację.

W okresie świąteczno-noworocznym w Tatrach doszło do szeregu tragicznych wypadków, podczas których zginęło sześć osób. Podczas posiedzenia komisji posłowie pytali ratowników górskich czy zasadne byłoby zamykanie szlaków w sezonie zimowym, podobnie jak jest to w słowackiej części Tatr. Pytano także o zasadność wprowadzenia odpłatnych akcji ratowniczych. Jeden z posłów zaproponował, aby na szlaki wpuszczać tylko turystów z odpowiednim górskim ubiorem i ekwipunkiem.

"Jestem przeciwnikiem zamykanie szlaków tatrzańskich w zimie. Chcemy, aby zwiększyć nacisk na górską edukację w całej Polsce, abyśmy mogli wychowywać młode pokolenia w większej wiedzy o górach, o przyrodzie o poszanowaniu dla własnego życia i zdrowia nie tylko w górach a w ogóle w całym życiu" - mówił naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jan Krzysztof.

Zwrócił on uwagę, że 70 proc. wypadków śmiertelnych odnotowanych na przestrzeni stu lat w Tatrach wydarzyło się w sezonie letnim podczas doskonałych warunkach atmosferycznych.

"Na przełomie roku warunki turystyczne w Tatrach były niezwykle korzystne. Więc pytanie kiedy mielibyśmy zamykać szlaki. Turyści niestety nie zawsze radzą sobie w górskim terenie. Turyści wybierający się w zimie na szlaki muszą posiadać pewną wiedzę o szlakach i ich trudności.

Naczelnik TOPR zwrócił uwagę, że prowadzone szkolenia i zajęcia edukacyjne z zakresu bezpieczeństwa w Tatrach, cieszą się dużą popularnością i przynoszą efekty, czego dowodem są statystyki prowadzone przez ratowników, jednak dla większego efektu należałoby je prowadzić w szerszym zakresie. W 2015 r. w Tatrach polskich zginęło 13 osób, a w 2010 r. ofiar było 22.

"Nagłośnienie ostatnich wypadków spotęgowało wrażenie, że najbardziej niebezpieczne dla turystów są góry, a to nieprawda. Informacje podawane przez media były katastrofalne" - ocenił Krzysztof.

Naczelnik uważa, że odpłatność za akcje ratownicze to zły pomysł. "To nie rozwiąże problemu samych wypadków, a turyści w tarapatach mogą obawiać się prosić o pomoc. W całej Polsce ratownictwo jest bezpłatne, więc w polskich górach również" - podkreślił.

Na działalność TOPR i GOPR przeznaczane jest 15 proc. wpływu z tytułu biletów wstępu do górskich parków narodowych. Dla TOPR w ubiegłym roku z tego tytułu wpłynęło 1 mln 100 tys. zł.

Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego potwierdził słowa naczelnika TOPR, że dla zwiększenia bezpieczeństwa w górach potrzebna jest szeroka akcja edukacyjna. "Najważniejsza jest edukacja. Z tą akcją musimy wychodzić znacznie szerzej. Musimy zaczynać edukować turystów poza samymi Tatrami, a to wiąże się z kosztami" - mówił Zięba.

Zaproponował on, aby zwiększyć cenę biletu wstępu do TPN o 15 proc. i przeznaczyć te pieniądze na edukację turystyczną. "Myślę, że to może się pozytywnie przełożyć na bezpieczeństw" - dodał. TPN obecnie przeznacza około 300 tys. zł rocznie na działania edukacyjne, które mają podnieść bezpieczeństwo w górach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE