Norma Ślązaka: seks dwa razy w tygodniu przez 8 minut

  • Przegląd prasy/Dziennik Zachodni
  • 17-07-2010
  • drukuj
Mieszkańcy woj. śląskiego nie przemęczają się w sypialniach. Najnowsze badania prof. Zbigniewa Izdebskiego sytuują region w średniej krajowej.
Norma Ślązaka: seks dwa razy w tygodniu przez 8 minut

Ślązacy kochają się około 8 minut (licząc bez gry wstępnej), zwykle dwa razy w tygodniu. Dla ponad 77 proc. badanych takie życie seksualne jest zadowalające – pisze „Dziennik Zachodni”.

Mieszkańcom woj. śląskiego daleko do liderów – mieszkańców woj. lubuskiego – gdzie miłosne igraszki trwają 18 minut. To nawet więcej niż wynosi średnia europejska (15 minut). Warto jednak dodać, że z innych badań prof. Izdebskiego wynika, że tylko 7 proc. Polaków robi te rzeczy ponad 40 minut. Pozostali zadowalają się czasem o wiele krótszym.

Badania prof. Izdebskiego mają dużą wartość porównawczą, bo przeprowadzane są cyklicznie od 1997 r. Dzięki ich wynikom możemy zaobserwować pewne pojawiające się w polskich sypialniach zjawiska. Wynika z nich m.in. że w ciągu ostatniej dekady skróciliśmy czas trwania stosunku aż o 10 minut. Przyczyny? Głównie tempo życia i zapracowanie.

Niektórzy eksperci uważają, że średnie osiągnięcia śląskich kochanków wynikają z ciężkiej harówki w hutach i kopalniach. Mówią też, że unikanie seksu przekłada się m.in. na słabsze wyniki w pracy, brak koncentracji czy niską samoocenę.

O tym, że praktyka bywa bardziej pikantna niż wynika to z badań prof. Izdebskiego, świadczą badania wykonane przez śląskich seksuologów z Uniwersytetu Medycznego, którzy o łóżkowe sprawy wypytali 150 kobiet i mężczyzn w wieku od 16 do 35 lat.

Z zebranych w 2007 r. wypowiedzi wynikało, że średnio odbywają oni zaledwie 51 stosunków rocznie, ale z drugiej strony lubią eksperymentować, kochając się np. w łazience (40 proc. mężczyzn) czy w samochodzie (połowa ankietowanych). Jednocześnie okazało się, że wierność nie jest ich mocną stroną, bo do skoku w bok przyznała się ponad połowa panów i niemal połowa badanych pań – informuje „Dziennik Zachodni".

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE


Sex appeal był zawsze oznaką młodości.
Więc go hołubili, możni jak i prości.
Bardzo skrzętnie w doma, jeszcze skrzętniej w dali,
Jak mogli, to we dnie i w noc uprawiali.

Sex jest przecież cząstką w pojęciu kochania
I on nas właściwie do miłośc
...i skłania.
A miłość, by przeszła z teorii do faktu,
Potrzebuje w sexie obu płci kontaktu.

Więc zawsze musimy tak postąpić zgoła,
By ktoś pełen chuci, nie miał przez nas doła.
A po to żyjemy, by gwoli radości,
Spowić drogich sercu, woalem miłości.

rozwiń

Eterno Vagabundo, 2010-07-22 01:22:03 odpowiedz

prof. Izdebski , a z jakiego regionu jesteś, może z Warszawy.Bo wszystkich na vŚląsku przeleciałeś krawacie.

Artiko, 2010-07-17 20:41:54 odpowiedz

To chyba pisał pedał.

Artiko, 2010-07-17 20:24:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE