Nowe warunki przetargu na dzierżawcę sopockiego mola

  • Przegląd prasy/Dziennik Bałtycki
  • 14-08-2010
  • drukuj
Po tym, jak pod koniec lipca okazało się, że nie ma chętnych na dzierżawę mola, jednej z największych atrakcji Sopotu, miejscy radni postanowili jeszcze raz przyjrzeć się warunkom przetargu.
Nowe warunki przetargu na dzierżawcę sopockiego mola

Zakładały one m.in. dziesięcioletni okres dzierżawy, w czasie którego wybrana firma płaciłaby miastu miesięcznie 30 tys. zł czynszu. Najemca mola musiałby też odprowadzać do kasy Sopotu 20 proc. zysków z biletów wstępu oraz część dochodów za cumowanie żaglówek w marinie. Miałby też wyremontować znajdujący się przed molem plac Kuracyjny (prace wyceniono na 8 mln zł) – informuje „Dziennik Bałtycki”.

Zyski dla operatora miały płynąć m.in. ze sprzedaży biletów i powierzchni reklamowych. Stawiane przez miasto warunki okazały się jednak dla przyszłych dzierżawców zbyt wygórowane.

Sopoccy radni zaproponowali więc, aby w nowym przetargu to zainteresowane firmy określiły, ile zamierzają przeznaczyć pieniędzy na remont placu – nie mniej jednak niż 4 mln zł. Padła też inna propozycja – aby to miasto wyremontowało plac. Ostateczną decyzję podejmą jednak urzędnicy i prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który myśli o większym zaangażowaniu miasta w eksloatację mola, a nawet o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Obecnemu dzierżawcy umowa kończy się w październiku. Na razie nie wiadomo, co się stanie, jeśli nowego operatora do tego czasu nie będzie – podaje „Dziennik Bałtycki”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE