Nowy Teatr Kielce powstaje w dawnej synagodze

Nowy Teatr Kielce powstaje w budynku, w którym mieściło się Archiwum Państwowe, a wcześniej główna synagoga.
Nowy Teatr Kielce powstaje w dawnej synagodze

Miasto postanowiło ożywić to miejsce, choć od 13 lat prowadzi spór w sprawie własności terenu z Gminą Wyznaniową Żydowską w Katowicach.

Spór ten był powodem zerwania w połowie 2011 roku przez władze Kielc współpracy ze światowej sławy szwajcarskim architektem, Peterem Zumthorem, który miał opracować projekt przebudowy dawnej synagogi na miejsce spotkań, z wydzieloną przestrzenią dla awangardowego teatru.

W ubiegłym roku gmina żydowska zwróciła się do sądu o rozstrzygnięcie kto ma prawo do gruntu. Sprawa jeszcze nie weszła na wokandę, bowiem kompletowana jest dokumentacja. Jednak władze miasta wróciły do koncepcji stworzenia w tym miejscu nowego i nowoczesnego ośrodka kultury. Na budynku pojawił się już szyld NTK, czyli Nowego Teatru Kielce.

„Dopóki sprawa własności nie jest rozstrzygnięta miasto nie może ponosić nakładów na budynek, który jest od półtora roku pusty. Jednak na pewno w tym roku trzeba będzie podłączyć go do sieci ciepłowniczej. Jakie i kiedy będą następne prace adaptacyjne zobaczymy" - powiedział w czwartek prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Nad projektem Nowego Teatru Kielce pracuje aktor i reżyser Grzegorz Artman, który uczestniczył w pracach koncepcyjnych Petera Zumthora. Jego był pomysł stworzenia teatru awangardowego w mauretańsko - neoromańskim budynku, który stoi na wyspie między dwoma pasami ruchliwej ulicy w centrum Kielc.

„Logo NTK już jest, w przyszłym tygodniu powinna powstać strona internetowa. Prace adaptacyjne rozpoczniemy wiosną, teraz w nieogrzewanym budynku jest to niemożliwe. Mamy też dziesięć koncepcji ustawień ruchomych sceny i widowni, które w miarę potrzeb mogą być aranżowane na zasadzie +ultramebla+, scenografii aranżującej przestrzeń dawnego archiwum" - powiedział Artman.

Dodał, że choć koncepcja programowa miejsca już jest stworzona dopiero w ciągu kilku miesięcy - po wykonaniu podstawowych prac wewnątrz budynku - będzie wiadomo czy uda się ją zrealizować. Idei stworzenia teatru w miejscu gdzie był dom modlitwy nie jest przeciwny przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach Włodzimierz Kac.

Podkreślił, że we wniosku sądowym gmina domaga się prawa do gruntu i uwidocznienia dawnego charakteru religijnego miejsca."Zależy nam na wydzieleniu niewielkiej przestrzeni modlitewnej dla Żydów, którzy mogą odwiedzać dawną synagogę. Szkoda, że nie udało nam się dojść do porozumienia w tej sprawie wcześniej, ale częściowo blokowały je skomplikowane przepisy prawne. Mam nadzieję, że przedstawienia wystawiane w nowym teatrze będą sztuką nie naruszającą naszych odczuć" - powiedział Kac.

Na dzień 1 września 1939 r. synagoga kielecka należała do Towarzystwa Pomocy Ubogim Wyznania Mojżeszowego, które nie było wyznaniową osobą prawną. Zgodnie z Ustawą o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, zwrotowi podlegają nieruchomości należące 1 września 1939 r. do gminy lub wyznaniowej żydowskiej osoby prawnej. To ograniczyło władzom Kielc możliwość zaproponowania katowickiej gminie innych terenów.

Wzniesioną w stylu mauretańsko-neoromańskim synagogę w Kielcach ufundował Mojżesz Pfeifer. Zaczęto ją budować w 1902 r. według projektu architekta miejskiego Stanisława Szpakowskiego. W czasie wojny budynek został niemalże doszczętnie zniszczony podczas pożaru, a po niej odbudowany w stylu socrealistycznym, ale nawiązującym do przedwojennej bożnicy.

W synagodze przez kilkadziesiąt lat mieściło się Archiwum Państwowe. Od połowy 2011 roku budynek stoi pusty i niszczeje.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE