PARTNER PORTALU
  • BGK

Obrona Terytorialna: Nie ma chętnych do wojsk?

  • PAP/AT    14 grudnia 2016 - 06:38
Obrona Terytorialna: Nie ma chętnych do wojsk?
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej mają być w każdym powiecie, gotowi do niesienia pomocy w działaniach bojowych i innych zagrożeniach kryzysowych

Ministerstwo Obrony Narodowej chce zrekrutować ponad 50 tys. ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej. - Wielkiej lawiny chętnych nie ma - mówi major Cezary Pązik z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Oświęcimiu.




Do nowej formacji zgłaszają się głównie osoby bez pracy i te, które słabo zarabiają. Resort obrony narodowej chce za wszelką cenę zrekrutować ponad 50 tys. ochotników. Nawet kosztem wymaganych kwalifikacji - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej mają być w każdym powiecie, gotowi do niesienia pomocy w działaniach bojowych i innych zagrożeniach kryzysowych. Otrzymają co najmniej 300 zł miesięcznie za samą gotowość i około 200 zł za ćwiczenia zaplanowane na jeden weekend w miesiącu.

Czytaj też: Budowa Wojsk Obrony Terytorialnej idzie jak burza

To skusiło - jak pisze "DGP" - niewiele osób. Głównie nieradzących sobie na rynku pracy.

"Wielkiej lawiny chętnych nie ma. Zgłosiło się około 100 kandydatów, z których większość to bezrobotni" - potwierdza major Cezary Pązik z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Oświęcimiu. Podobnie jest w innych regionach.

Eksperci krytykują zbyt łagodne kryteria przyjmowania do formacji. Uważają, że z niewykwalifikowanych osób wojsko nie będzie mieć korzyści.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (6)

  • gaz, 2017-01-07 00:47:09

    Do zawiedziony: A nie słyszałeś kolego mailowniku o WKU ? Mailem to możesz epopeję napisać.. kolejna biurwa albo gimbaza za kompem
  • gdaadg, 2016-12-31 07:18:26

    Ja bym się zapisał, choć zarabiam przeciętnie i na dodatek nie widzę w tej metodzie obrony kraju dużego sensu. Uważam, że zamiast tworzyć amatorskie pseudowojsko, lepiej pobudować schrony dla ludności i odpowiednio ją przeszkolić na wypadek wojny. W moim przypadku chodzi o to, że do wojska jestem ka...lendarzowo za stary, choć fizycznie i psychicznie nie ustępuję trzy razy młodszym. Przy tym mam wyjątkowy talent do celnego strzelania i nadal niezły wzrok. Dlatego jestem pewien, że mógłbym przydać się do obrony Ojczyzny.  rozwiń
  • tantus, 2016-12-14 14:34:59

    @zawiedziony: masz za wysokie kwalifikacje. Tam są potrzebni kibole, którzy na co dzień - zamiast noża i widelca - posługują się kijem bejzbolowym. I nie zadają zbędnych pytań.