Obrona wałów i prawa obywatelskie

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 27-05-2010
  • drukuj
Samorządowcy, uczestnicy akcji przeciwpowodziowej i powodzianie pytają, czy nie powinien zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej.

Ustawodawca nie bez powodu przewidział rozwiązania, które mogą złagodzić skutki powodzi i pozwolić na zaangażowanie w walkę z nią wielu ludzi, sprzętu i pieniędzy, Na przykład w czasie stanu klęski żywiołowej wojewoda może wykorzystywać jednostki sił zbrojnych. Muszą one wykonywać zadania określone przez niego, choć nadal pozostają pod dowództwem przełożonych – podaje „Rzeczpospolita”.

Stan klęski oznacza też ograniczenia w sferze praw człowieka i obywatela, np. zawieszanie działalności przedsiębiorców, wprowadzenie nakazu określonej produkcji, oddelegowanie pracowników do usuwania skutków powodzi, reglamentację towarów czy obowiązkową kwarantannę, szczepienia i ewakuację. Daje np. prawo do korzystania bez zgody właściciela z samochodów prywatnych czy firmowych, z kwater dla ewakuowanych w domach i zabudowaniach, przymusowych rozbiórek budynków i innych obiektów.

Istotna w stanie klęski jest możliwość zobowiązania obywateli do określonych świadczeń osobistych i rzeczowych. Wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta czy wojewoda mogą zarządzić wykonywanie określonych prac, pełnienie wart, pilnowanie mienia, czynny i osobisty udział w działaniach ratowniczych.

Zdania ekspertów na ten temat są podzielone. Przeważa opinia, że o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej można było myśleć wcześniej. Dziś on nie ma on sensu, bo samorządowcy dali sobie radę – informuje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.