Odsłonięto tablice upamiętniające wysiedlenia

Granitowe tablice upamiętniające wysiedlenia Polaków z Żywiecczyzny dokonane przez Niemców zostały odsłonięte w środę w Żywcu. Na przełomie 1940 i 1941 roku hitlerowcy ograbili i wysiedlili do Generalnego Gubernatorstwa ok. 20 tys. mieszkańców regionu.

Rzecznik żywieckiego magistratu Tomasz Terteka powiedział, że tablice zostały umieszczone na dwóch budynkach w mieście, w których koncentrowano Polaków przed wywózką. Ufundowały je: samorząd Żywca oraz tamtejsze starostwo. Współcześnie w jednym z budynków mieści się przedszkole, a w drugim dom kultury. Z tych budynków Polacy pod eskortą prowadzeni byli na bocznicę kolejową.

W Muzeum Miejskim otwarta została także ekspozycja poświęcona wysiedleniom. Złożyły się na nią dokumenty i zdjęcia obrazujące to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii regionu.

Akcja wysiedleńcza nosiła kryptonim "Saybusch Aktion", czyli "Akcja Żywiec". Umożliwił ją dekret Adolfa Hitlera o umocnieniu niemczyzny z 7 października 1939 roku, który miał na celu stworzenie nowych niemieckich obszarów osiedleńczych poprzez wysiedlenie innych grup narodowościowych. Dokument zakładał włączenie do Rzeszy tak zwanej rejencji katowickiej na Górnym Śląsku, w której granicach znalazła się Żywiecczyzna.

Wysiedlenia z Żywiecczyzny trwały od 23 września 1940 do 14 grudnia 1940 roku. Przeprowadzał je Obergruppenfuehrer SS Erich von dem Bach Zelewski, który osobiście objeżdżał wysiedlane wsie, a później witał niemieckich kolonistów. "Saybusch Aktion" przeprowadził 83. batalion policji pod dowództwem majora Eugena Seima. Wraz z tłumaczami - Volksdeutschami ze Wschodu i Górnego Śląska oddział liczył około 500 osób.

Jako pierwsi, 23 września 1940 roku, zostali wysiedleni mieszkańcy Jeleśni i Sopotni Małej. Ogółem hitlerowcy wysiedlili około 20 tysięcy Polaków z 35 miejscowości. Deportacje nie objęły Żydów oraz rodzin, których przynajmniej jeden członek przebywał w tak zwanej starej Rzeszy i był zobowiązany do świadczeń na rzecz obrony.

Polakom odbierano dobytek - gospodarstwa, majątek i oszczędności. Wysiedlani mogli zabrać ze sobą jedynie drobny sprzęt, koce i ubrania oraz zapas żywności na trzy dni. Każda osoba miała także otrzymać 20 złotych.

Żywczanie przewożeni byli do Generalnego Gubernatorstwa, w okolice Biłgoraju, Wadowic, Radzymina, na Lubelszczyznę i Kielecczyznę, gdzie zostali pozostawieni sami sobie. Niemcy uprzedzali jednocześnie miejscową ludność, że deportowani są przestępcami.

Po wysiedleniu do wsi wprowadzano tak zwane ekipy porządkowe, złożone z młodych kobiet, przymusowo zabranych z okolicznych, nie wysiedlonych wsi. Po zrobieniu porządku w gospodarstwie jeszcze tego samego dnia lub następnego wprowadzali się osadnicy.

W 1945 roku część mieszkańców powróciła do swoich domów. Gospodarstwa były zniszczone i okradzione.

W marcu 2005 roku katowicki oddział IPN umorzył wszczęte w 1998 roku postępowanie w tej sprawie. Nie żyją już bowiem sprawcy, którzy doprowadzili swymi decyzjami do akcji oraz kierowali nią: Adolf Hitler, który wydał dekret o umocnieniu niemczyzny, Heinrich Himmler, który był odpowiedzialny za jego realizację, a także Obergruppenfuehrer Erich von dem Bach Zelewski, pełnomocnik Himmlera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE