PARTNER PORTALU
  • BGK

Opłacało się odnawiać ruiny zamku w Chęcinach

  • PAP    21 maja 2015 - 11:33
Opłacało się odnawiać ruiny zamku w Chęcinach

Po dwuletniej przerwie zabytek ponownie otwarto w kwietniu (fot. zamekcheciny.pl/facebook)

Ponad 30 tysięcy turystów od początku kwietnia zwiedziło odnowione ruiny Zamku Królewskiego w Chęcinach - poinformował burmistrz miasta Robert Jaworski.




Przed remontem rozpoczętym w 2013 roku, ruiny Zamku Królewskiego w Chęcinach odwiedzało niewiele ponad 100 tys. turystów rocznie. Po remoncie jedną trzecią tego wyniku udało się uzyskać w półtora miesiąca. "Mimo niezbyt sprzyjającej pogody, na zamek przyjeżdża wielu turystów, także zza granicy. W środę gościliśmy u nas m.in. grupę Amerykanów" - mówił Jaworski.

Absolutny rekord frekwencji padł w długi majowy weekend, w czasie którego - mimo zaledwie jednego słonecznego dnia - średniowieczną budowlę odwiedziło 9 tys. turystów. Na szlaku prowadzącym do kas biletowych i bram zamku ustawiały się długie kolejki chętnych, by obejrzeć odnowiony zabytek.

Sporym zainteresowaniem cieszy się m.in. czworoboczna baszta od wschodniej strony zamku, którą dopiero dzięki pracom remontowym udało się zaadaptować na punkt widokowy. Rozpościerają się z niego widoki m.in. na północne wzgórza Pasma Przedborsko-Małogoskiego, położone już w województwie łódzkim. Według przewodników w pogodne dni zarówno z czworobocznej, jak i okrągłej baszty można zobaczyć nawet Tatry.

Jaworski przyznał, że wzmożone zainteresowanie zabytkiem, to dobre informacje także dla finansów miasta - ożywiony ruch panuje np. w punktach gastronomicznych czy sklepach z pamiątkami. "To dobrze, że oprócz działania na rzecz ochrony zabytków można także wpłynąć na lokalną gospodarkę" - powiedział burmistrz.

Turystyczna wizytówka Świętokrzyskiego

Zamek, który jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych zabytków w Świętokrzyskiem, świetnie widoczny jest z drogi krajowej nr 7 Warszawa-Kraków. Według niektórych turystów zabytek reklamuje się sam. Wrażenie robi nowa iluminacja baszt i murów zamku, dzięki którym wieczorem i w nocy średniowieczna warownia widoczna jest z wielu kilometrów. Montaż nowego oświetlenia był także częścią zakrojonej na szeroką skalę rewitalizacji zabytku.

Remont pozostałości po zamku królewskim był, obok kompleksowej rewitalizacji śródmieścia miasta, jedną z największych inwestycji gminy ostatnich dekad. Trwające dwa lata prace remontowe ruin pochłonęły łącznie ponad 8 mln zł, z czego 80 proc. pochodziło z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego.

W ciągu ostatnich dwóch lat zmienił się wygląd m.in. skarbca oraz zamkowej kaplicy, a także dziedzińca, gdzie powstały nawiązujące do średniowiecznych drewniane krużganki. Uporządkowano także dawną część mieszkalną obiektu.

Oprócz gruntownej modernizacji samych ruin zmieniło się także otoczenie zabytku. Przebudowano parking i drogi prowadzące do zamku, a także oczyszczono północny stok wzgórza z samosiejek, odsłaniając pełny widok na średniowieczną budowlę.

Podczas prac archeologicznych poprzedzających remont, naukowcom udało się odsłonić pozostałości nieznanej dotąd wieży warowni oraz ustalić z ogromnym prawdopodobieństwem, że pierwszym budowniczym twierdzy na Górze Zamkowej był król Polski i Czech Wacław II. Obrys podstawy tej wieży zaznaczono w tym miejscu ciemniejszym brukiem.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.