Opole: Amerykańscy żołnierze pokazali mieszkańcom swój sprzęt

• Amerykańscy żołnierze z 2 Pułku Kawalerii spotkali się z mieszkańcami Opola.
• Współpraca i polsko-amerykańskie ćwiczenia "są już właściwie rutynowe".
• Obecność amerykańskich baz w Polsce nie jest w tej chwili brana pod uwagę.
Opole: Amerykańscy żołnierze pokazali mieszkańcom swój sprzęt
Christopher Midura zaznaczył, że amerykańskie wojska będą w Polsce obecne i będą rozwijać relacje w ramach NATO, po to by umocnić wschodnią flankę Sojuszu (fot.opole.pl)

"Będziemy w przyszłości obecni w Polsce, będziemy rozwijali nasze relacje w ramach NATO" - mówił na spotkaniu amerykańskich żołnierzy z mieszkańcami Opola przedstawiciel ambasady USA.

Amerykańscy żołnierze z 2 Pułku Kawalerii spotkali się w piątek (11 marca) z mieszkańcami Opola w centrum miasta - na Pl. Kopernika przed Uniwersytetem Opolskim. Była okazja, by z nimi porozmawiać i zobaczyć amerykański sprzęt wojskowy, w tym 10 transporterów Stryker i pojazd Humvee.

Obecny w piątek w Opolu radca ds. prasy i kultury ambasady USA w Polsce Christopher Midura mówił, że kilka tego typu wydarzeń było już organizowanych w różnych miastach Polski.

Zapowiedział też, że okazje do takich spotkań będą jeszcze w przyszłości. Zaznaczył, że współpraca i polsko-amerykańskie ćwiczenia "są już właściwie rutynowe" i tłumaczył, że zarówno te ćwiczenia, jak i spotkania z mieszkańcami, takie jak piątkowe w Opolu, to sygnał, że amerykańskie wojska będą w Polsce obecne i będą rozwijać relacje w ramach NATO, po to by umocnić wschodnią flankę Sojuszu.

Czytaj też: MON chce 300 tys. Gwardii Krajowej w powiatach i gminach? Samorządowcy kpią: "Ktoś się naoglądał amerykańskich filmów"

Dopytywany czy obecność amerykańskich żołnierzy, o której mówił, ma oznaczać także obecność baz amerykańskich żołnierzy w Polsce powiedział, że "nie jest to w tej chwili brane pod uwagę".

"Uważamy, że stałe bazy nie są odpowiedzią na zagrożenia, z jakimi mamy do czynienia w XXI wieku. To, co jest najważniejsze, to jest szybkość przerzucania wojsk, elastyczność w reagowaniu na zagrożenia, które są bardzo często niekonwencjonalne" - tłumaczył Midura. Wskazał, że mamy obecnie do czynienia np. z zagrożeniami w cyberprzestrzeni.

"Więc współpracujemy z Polakami na wszystkich frontach przy zabezpieczaniu się przed wszelkimi rodzajami zagrożeń i tak to będzie wyglądało w przyszłości. A stałe bazy nie byłyby dobrym rozwiązaniem" - dodał.

Amerykańscy żołnierze z 3 Szwadronu 2 Pułku Kawalerii ćwiczyli w ostatnich dniach z polskimi żołnierzami na poligonie w Nowej Dębie (podkarpackie). Wcześniej byli też na poligonie w Drawsku Pomorskim. W czwartek opuścili poligon w Nowej Dębie, a w piątek rano wyruszyli na poligon w Wędrzynie (lubuskie). Po drodze zatrzymali się w Opolu. "W tym przejeździe chodzi o to, żeby pokazać, że jesteśmy w stanie bardzo szybko przerzucić i nasze siły i nasz sprzęt po to, żeby zmierzyć się ze wszystkimi zagrożeniami" - mówił Midura.

Podczas publicznego wystąpienia w Opolu podkreślił m.in., że wspólne polsko-amerykańskie wydarzenia wojskowe z udziałem mieszkańców, takie jak to piątkowe w Opolu, to okazja dla wszystkich "by osobiście doświadczyć, co oznacza bycie sojusznikami w NATO, zaangażowanymi we wzajemną obronę". "Amerykańscy i polscy żołnierze codziennie pracują i ćwiczą razem. Dzięki temu jesteśmy zawsze gotowi do obrony Polski, Stanów Zjednoczonych i wszystkich naszych sojuszników w NATO" - mówił.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE