Opolszczyzna liczy straty

Według szacunków służb wojewody majowa powódź na Opolszczyźnie dotknęła ponad 3,3 tys. gospodarstw domowych. Najwięcej poszkodowanych jest w gminach Bierawa i Cisek oraz w Kędzierzynie-Koźlu.

Wojewoda Ryszard Wilczyński podkreślił, że te wyliczenia oparte są na liczbie osób uprawnionych do zasiłków celowych. Jego zdaniem liczba mieszkań czy domów, gdzie woda weszła za próg i wlała się do wnętrza wyniesie – według wstępnych szacunków – ok. tysiąca.

Wilczyński zaznaczył, że dla regionu była to powódź dotkliwa lub bardzo dotkliwa. Jeśli chodzi o obszar zalanej zabudowy Opolszczyzna znajdzie się najprawdopodobniej w gronie trzech najbardziej poszkodowanych województw.

Ostateczna ocena skali i skutków zjawiska nastąpi dopiero w najbliższych dniach, a może i tygodniach. Straty w gospodarce są ograniczone do kilku miejsc – Koźla i Brzegu.

W regionie, powódź zalała 162 budynki komunalne w zarządzie gmin. Najbardziej ucierpiały Brzeg i Kędzierzyn, gdzie zalane zostały cztery szkoły i sześć przedszkoli. Woda uszkodziła też ponad 220 km dróg gminnych.

Wciąż zamknięte są dwa odcinki dróg – obwodnica Opola, gdzie ruch ma być przywrócony 4 czerwca i odcinek Reńska Wieś – Koźle. Powódź zalała też 14 km dróg wojewódzkich, uszkodziła dziewięć mostów i 16 przepustów. Na drogach krajowych, które były zalane nie ma uszkodzeń, występują tylko zamulenia rowów i przepustów

W rolnictwie straty poniosło 3190 gospodarstw. Woda zalała 53 tys. ha pól. Największa powierzchnia zalanych użytków jest w gminie Cisek – 2,9 tys. ha. Straty w zwierzętach gospodarskich są minimalne – w jednym z gospodarstw utonęło 38 sztuk trzody chlewnej – w 97 roku straty wyniosły 1,5 tys. sztuk bydła i kilka tys. sztuk trzody.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak wynika ze statystyki, odgórne decyzje państwowe i środki przeznaczane na bezpieczeństwo terenów zalewanych nie są poprawnie zagospodarowane. Tym razem ta powódź nie jest zaskoczeniem i należy spodziewać się następnych, kiedy tylko będzie mocniej niż zwykle padał deszcz, który przydałby się w c...hwilach suszy, gdyby rozsądnie nim gospodarować.
Oddolne zarzadzanie państwem to niekwestionowana naprawa i normalność w przywracaniu nagromadzonego zła, które spowodała od lat sprawująca władza kolejnych partii politycznych okupująca RZĄD RP. Amatorszczyzna skupiona na przywilejach własnych nie ma sposobu na zarządzanie SAMORZADAMI GMINY pozbawionych obywatelskich podatków .
rozwiń

justin231, 2010-06-03 19:09:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE