PARTNER PORTALU
  • BGK

Osiem osób zginęło latem w górach

  • PAP    29 sierpnia 2012 - 12:42
Osiem osób zginęło latem w górach

Prawie 550 razy podczas wakacji interweniowali w polskich górach ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Od lipca w górach zginęło osiem osób; pięć z nich zmarło od uderzenia pioruna.




"W Tatrach TOPR odnotował ponad 150 interwencji, w tym około 60, podczas których użyty był śmigłowiec lub w działania zaangażowana była duża grupa ratowników" - powiedział ratownik TOPR Jakub Hornowski.

Powody wezwań TOPR lub GOPR we wszystkich polskich pasmach górskich były podobne. Według Doroty Florczak z bieszczadzkiej grupy GOPR u poszkodowanych turystów dominowały urazy kończyn, kręgosłupa, głowy, wyczerpanie, odwodnienie, omdlenie, czy otarcia pięt i kostek.

Niejednokrotnie ratownicy górscy korzystali z pomocy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, np. w Bieszczadach były 22 akcje z użyciem śmigłowca, a w Beskidach kilkanaście. Najmłodszą tegoroczną ofiarę górskich wędrówek, 3-letnią dziewczynkę, która przewróciła się i poważnie uderzyła w głowę, 20 sierpnia ratownicy przetransportowali śmigłowcem z Przełęczy Brona w masywie Babiej Góry do szpitala.

"Turyści bagatelizują Beskidy. Często wydaje się im, że to doskonałe miejsce na spacer; wychodzą jak do parku. Wędrówka bywa jednak wyczerpująca, a warunki potrafią się zmieniać jak w kalejdoskopie. Gdy do tego dochodzą dolegliwości ze zdrowiem, to często się kończy interwencją GOPR" - powiedział PAP naczelnik beskidzkiej grupy GOPR Jerzy Siodłak.

Zdaniem ratowników górskich w tym roku było nieco mniej wypadków z udziałem paralotniarzy, choć w tych, które się wydarzyły, goprowcy w czasie akcji musieli się wykazać nie byle jakimi umiejętnościami wspinania się po drzewach.

Ratownicy wałbrzysko-kłodzkiej grupy GOPR na początku sierpnia ratowali paralotniarza, który utknął na drzewie ponad 20 metrów nad ziemią. "Mężczyzna zaplątał się w linki, był poobijany" - powiedział ratownik tej grupy Tomasz Walusia.

Najbardziej tragiczny wypadek podczas tegorocznych wakacji w górach wydarzył się w lipcu w Pieninach. Na grani między Durbaszką a Palenicą niedaleko Szczawnicy ratownicy podhalańskiej grupy GOPR odnaleźli ciała czterech turystów z Warszawy rażonych piorunem. Było to małżeństwo oraz ich córka z chłopakiem.

W lipcu i sierpniu doszło też do trzech śmiertelnych wypadków w Tatrach oraz jednego w Bieszczadach. W Tatrach od uderzenia pioruna zginął 57-letni turysta.

Podczas tegorocznych wakacyjnych wędrówek zdarzyły się dwa nagłe zgony na szlakach. W połowie lipca w rejonie Równicy w Beskidzie Śląskim turysta nagle upadł i stracił przytomność. Mimo trwającej dwie godziny reanimacji mężczyzna, który doznał rozległego zawału serca, zmarł. Drugi zgon miał miejsce w Karkonoszach. "Zostaliśmy wezwani do zmarłej osoby, którą wysoko w górach znalazł turysta" - powiedział naczelnik karkonoskiej grupy GOPR Olaf Grębowicz.

Zdaniem Siodłaka z beskidzkiej grupy GOPR "przyczyną większości wypadków był brak wyobraźni, brawura i brak pokory". Ratownicy tej grupy pamiętają, jak ostatnio w Beskidzie Śląskim turystka potraktowała szlak jak bieżnię. Zbiegając, upadła. W konsekwencji trafiła do szpitala z obrażeniami głowy, złamanym palcem, potłuczona.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • krzyciel, 2012-08-30 11:30:05

    Nie tylko rodziny z dziećmi są problemem. Osobiście widywałem w górach panie na "szpilkach" i panów w klapkach. A zasada informowania w schronisku, gdzie się wybiera i kiedy planuje powrót niemal w Polsce nie istnieje. A wszystko dlatego, że jak coś się stanie, to GOPR ratuje za darmo. Jak...by zaczęli kasować za swoje usługi albo wprowadzono by obowiązkowe ubezpieczenie, to ludzie zaczęliby myśleć. Wycieczka w góry - aczkolwiek przyjemna - to nie spacer po parku. A tego niestety wiele osób nie przyjmuje do wiadomości.  rozwiń
  • ja, 2012-08-29 14:55:02

    Też byłam z 3 latką w Tatrach w lipcu. Udało nam się wejść na Czarny Staw i Grzesia oraz większość dolin i hale. Słabo mi się robiło jak była burza a rodzice prowadzili lub nieśli dziecko w krótkim rękawie, spodenkach i sandałkach - sami zresztą ubrani podobnie. Mąż mój dźwigał 15 kg plecak w którym... dziecko miało min. kombinezon przeciwdeszczowy, drugi komplet ubrań i drugie buty. Do tego termos z ciepłym obiadem, picie, przekąski, apteczkę pierwszej pomocy z dodatkowym kocem odblaskowym. Tam gdzie się dało dojechaliśmy wózkiem lub kolejką a dalej na piechotę lub mniejsi na barana. W górach można spędzić miło i bezpiecznie czas z dzieckiem tylko trzeba się trochę wysilić i pomyśleć jak się zorganizować. No i oczywiście nie polecam wycieczek z takim maluchem jak nie ma się obycia z górami.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.