Ostróda zainwestowała 5 mln zł w statki pasażerskie

Samorząd Ostródy odebrał ze stoczni dwa statki, które trzeba było naprawiać jeszcze zanim wypłynęły w pierwszy rejs, bo były źle zbalastowane i groziło to ich wywracaniem się.

O tym, że budowane od 2010 roku dwa statki pasażerskie wreszcie zostały wykonane poinformował PAP zastępca burmistrza Ostródy Norbert Gesek. "Statki naprawiła, a w zasadzie mocno przebudowała, stocznia z Malborka. Jeden z tych obiektów został w Malborku, ponieważ będzie woził pasażerów po Pętli Żuławskiej, drugi jest już w Ostródzie i będzie woził pasażerów po Kanale Elbląskim" - zapowiedział Gesek.

Statki nazwano "Bocian" i "Czapla"

Samorząd Ostródy przy pomocy pieniędzy unijnych zlecił zbudowanie dwóch statków pasażerskich w 2010 roku. Miało to poprawić atrakcyjność turystyczną przedsiębiorstwa Żegluga Ostródzko-Elbląska, które od lat przewozi pasażerów po jednej z największych atrakcji turystycznych regionu - Kanale Elbląskim.

Już w trakcie budowy statków dostrzeżono wadę, przez którą statki mogły nie spełniać wymogów Polskiego Rejestru Statków PRS; po zwodowaniu zbalastowane jednostki miały się przechylać - rufa miała być niżej położona niż dziób jednostki. Dlatego samorząd Ostródy zlecił naprawę obu jednostek zanim jeszcze wypłynęły w pierwszy rejs.

Znalezienie stoczni, która naprawiłaby wadliwe statki było bardzo trudne, ogłaszano w tej sprawie kilka przetargów. Po wielu miesiącach poszukiwań naprawę zlecono stoczni w Malborku, która niedawno skończyła pracę.

"W sumie oba statki kosztowały nas 5,1 mln zł, z czego 1 mln to unijna dotacja" - przyznał wiceburmistrz Gesek i dodał, że "pewnie są to jedne z najdroższych statków w regionie". Gesek przyznał, że ważne dla samorządu jest to, że uniknięto niebezpieczeństwa zwracania unijnej dotacji.

Spór miasta z gdańską stocznią

Samorząd Ostródy procesuje się ze stocznią z Gdańska, która wyprodukowała wadliwe jednostki oraz z firmą, która je zaprojektowała (ani projektant, ani stocznia nie czują się winne). Gesek powiedział PAP, że obie sprawy są w toku.

Żegluga Ostródzko-Elbląska jest spółką z o.o. , w której udziały ma samorząd Ostródy. Oprócz rejsów pasażerskich Żegluga zajmuje się także transportem publicznym w Ostródzie i prowadzi stację paliw. Dotychczas flota żeglugowa przedsiębiorstwa składała się z sześciu statków - pięciu większych (zabierały na pokład po 56 pasażerów) i jednego mniejszego (35 osób). W najlepszych latach rocznie statkami tej firmy pływało po 60 tys. osób.

Wiceburmistrz Gesek powiedział PAP, że właścicielami nowych statków formalnie będzie samorząd, a Żegluga będzie je odpłatnie od miasta dzierżawić.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE