Oto najniebezpieczniejsze dzielnice Gliwic

Najmniej bezpieczna dzielnica Gliwic? To... Śródmieście - wynika z analizy przestępczości w mieście.
Oto najniebezpieczniejsze dzielnice Gliwic

Bezpiecznie mogą czuć się mieszkańcy Wilczego Gardła i Ostropy. Przyjrzeliśmy się statystykom przestępstw w pierwszym półroczu.

W pierwszym półroczu 2013 roku w Śródmieściu popełniono 466 przestępstw. Pomimo tak dużej liczby naruszeń prawa, sytuacja w tym rejonie Gliwic ulega systematycznej poprawie. Jeszcze dziesięć lat temu przestępstw popełniano tu ponad dwa razy więcej.

Czytaj też: W tych dzielnicach dochodzi do największej liczby przestępstw

Drugą, najbardziej niebezpieczną dzielnicą miasta jest Zatorze (322 naruszenia prawa), a dalej Szobiszowice (215) i Sośnica (178). Gdy przeliczymy ilość przestępstw na liczbę mieszkańców w dzielnicach, do wymienionej czwórki dołączą także rejony Ligoty Zabrskiej i Trynku.

- Te miejsca charakteryzują się dużym zagęszczeniem ludzi. Centra handlowe, parkingi, przystanki i miejsca przesiadkowe - to tam pojawia się więcej przestępców - mówi nam Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Gdzie najłatwiej stracić samochodowe radio?

Odpowiedź jest prosta. W Sośnicy, gdzie zanotowano 1/3 wszystkich kradzieży sprzętu samochodowego w mieście. Zdaniem policji nie ma na to wpływu bliskość giełdy samochodowej, a raczej kwestia skali bezrobocia w tym rejonie miasta.
W Gliwicach lepiej unikać samotnych spacerów ulicą Pszczyńską i Lipową.

To prawdziwa mekka dla gliwickich złodziei. Policja odnotowała na każdej z nich 68 przestępstw w tym po kilkadziesiąt kradzieży. W skali miasta nie jest bezpiecznie także na ul. Chorzowskiej (56) i ul. Zwycięstwa (53).

Na portfel należy uważać w Śródmieściu, gdzie w okolicach Rynku i Dworca PKP grasuje najwięcej kieszonkowców. Jest ich także sporo na Zatorzu w okolicach ul. Lipowej. Najczęściej pojawiają się na okolicznych targowiskach i w środkach komunikacji miejskiej.

Mieszkańcy Zatorza powinni szczególnie solidnie zabezpieczać swoje mieszkania. Wraz z dzielnicą Szobiszowice i osiedlem Sikornik przodują bowiem w ilości włamań do mieszkań.

Sikornik to jedno z mniej bezpiecznych gliwickich osiedli. Dokonano tam w ciągu ostatniego półrocza 137 przestępstw. Dla porównania - na Koperniku zanotowano ich 86, a na Obrońców Pokoju tylko 46.

Na Sikorniku warto też zwrócić uwagę na swój samochód. W ciągu pierwszych 6 miesięcy roku zniknęło tam 9 pojazdów. Więcej skradziono tylko w Śródmieściu (14).

Po drugiej stronie szali znajdują się Brzezinka, Wilcze Gardło, Czechowice i Wójtowa Wieś gdzie do końca czerwca nikt nie stracił samochodu.

Ten pozytywny wynik to zasługa generalnego spadku kradzieży aut w Gliwicach - od 2006 roku o ponad połowę.
Wilcze Gardło i Ostropa to najbezpieczniejsze dzielnice miasta.

W ciągu ostatniego półrocza do policyjnych kartotek trafiały łącznie zaledwie 14 razy.

- To są swoiste enklawy. Wszyscy wszystkich znają, większość mieszkańców żyje tu z dziada-pradziada. Nikt obcy nie ujdzie uwadze mieszkańców - zauważa komisarz Marek Słomski.

W gronie bezpiecznych dzielnic Gliwic, po uwzględnieniu liczby mieszkańców, niespodzianką jest obecność Łabęd, które niedawno "zasłynęły" głośną sprawą śmiertelnego pobicia 16-latka. Popełniono tam 118 przestępstw, co stanowi mały procent naruszeń prawa w stosunku do liczby mieszkańców i plasuje Łabędy zaraz za Ostropą i Wilczym Gardłem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.