Pacjenci w niebezpieczeństwie

Śląskie pielęgniarki i położne manifestem przed urzędem marszałkowskim chciały zwrócić uwagę na braki w obsadach pielęgniarskich szpitali.

Ponad dwieście pielęgniarek i położnych z woj. śląskiego demonstrowało w środę przed gmachem śląskiego urzędu marszałkowskiego w Katowicach. Uczestniczki manifestacji chciały zwrócić uwagę na braki w obsadach pielęgniarskich szpitali.

Podczas protestu słychać było gwizdy i okrzyki, pielęgniarki i położne m.in. z Gliwic, Jastrzębia i Tychów miały transparenty z nazwami swoich szpitali oraz napisami: "Chciałyśmy dialogu - skazali nas na strajk", "Jest nas coraz mniej. Pacjent w niebezpieczeństwie", "Szanuj wyborcę swego jak siebie samego", "Najpierw człowiek! Nie ekonomia!".

Gdy protestujące manifestowały swoje niezadowolenie, w gmachu urzędu trwała zorganizowana przez samorząd wojewódzki konferencja "Nauka, Ekonomia a Medycyna". O najnowszych i najciekawszych osiągnięciach w wybranych dziedzinach medycyny dyskutowali tam najważniejsi przedstawiciele śląskiego środowiska medycznego.

Zdaniem uczestniczek protestu, zorganizowanego przez śląski oddział Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), politycy zarządzający służbą zdrowia nie przywiązują odpowiedniej wagi do problemu, jakim jest zbyt mała liczba pielęgniarek w szpitalach.

- Często zapomina się o tym, że ochrona zdrowia to człowiek. Chcemy, aby dostrzeżono, że nie chodzi nam o pieniądze, ale o odpowiedzialność za pacjenta. Wkrótce zabraknie pielęgniarek i położnych, bo zainteresowanie tymi zawodami jest znikome, a najzdolniejsze absolwentki wyjeżdżają na zachód - mówiła przewodnicząca śląskiego oddziału związku, Iwona Borchulska.

Z wyliczeń związku wynika, że średni wiek pielęgniarki i położnej w woj. śląskim wynosi od 42 do 45 lat, a co roku z ok. 220 absolwentek szkół pielęgniarskich w regionie w zawodzie pozostaje zaledwie ok. 20. Zdaniem uczestniczek protestu, bez odpowiedniej promocji za 15 lat opiekę pielęgniarską i położniczą w woj. śląskim będą sprawować 60-letnie kobiety.

Do manifestujących wyszedł członek zarządu woj. śląskiego Mariusz Kleszczewski, który wysłuchał postulatów protestujących i zadeklarował swoją pomoc przy pracach nad rozwiązaniami problemów pielęgniarek. Kleszczewski przypomniał jednak, że samorządowi wojewódzkiemu podlega tylko część z placówek służby zdrowia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE