Piotr Woźniak, MŚ: polskie łupki zatrzymały podatki

Polskie łupki zatrzymały podatki - powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak. Dodał, że gdyby symulowane w 2014 r. kwoty z prognozowanych przychodów fiskalnych przeznaczyć na poszukiwanie i rozpoznawanie, nie byłoby odwrotu inwestorów.
Piotr Woźniak, MŚ: polskie łupki zatrzymały podatki
- Gdyby przychody, które ówcześnie prognozowano z przychodów podatkowych i opłat zostawić w rękach inwestorów, to dzisiaj nie rozmawialibyśmy o ich odwrocie - powiedział Piotr Woźniak, prezes PGNiG. (Fot. PTWP/Michał Oleksy)

• Na pytanie, dlaczego w Polsce padł projekt łupkowy, obecny prezes PGNiG, a w przeszłości Główny Geolog Kraju, Piotr Woźniak odpowiedział, że przede wszystkim z powodu zwiększonych podatków i opłat.

• - Gdyby przychody, które ówcześnie prognozowano z przychodów podatkowych i opłat zostawić w rękach inwestorów, to dzisiaj nie rozmawialibyśmy o ich odwrocie - powiedział.

• Na pytanie, czy PGNiG wróciłby do łupków, gdyby cofnąć podatek, Piotr Woźniak odpowiedział: - Nie stawiamy krzyżyka na łupkach. W PGNiG projekt łupkowy ma status "zawieszony". Gdyby zachęty fiskalne były, chociaż trochę podobne do amerykańskich, to jesteśmy gotowi przeprowadzić analizy i rozważać powrót na Pomorze albo na Lubelszczyznę.

Jednocześnie Woźniak podkreśla, że na łupkach nie wolno "stawiać krzyżyka". - To nie jest sprawa zamknięta, żeby do niej wrócić trzeba poprawić otoczenie regulacyjne, ale przede wszystkim poluzować reżim podatkowy, bo on nas zahamował - mówił.

Na pytanie, czy PGNiG wróciłby do łupków, gdyby cofnąć podatek, Piotr Woźniak odpowiedział: - Nie stawiamy krzyżyka na łupkach. W PGNiG projekt łupkowy ma status "zawieszony". Gdyby zachęty fiskalne były, chociaż trochę podobne do amerykańskich, to jesteśmy gotowi przeprowadzić analizy i rozważać powrót na Pomorze albo na Lubelszczyznę.

W jego opinii PGNiG nie byłby w tym powrocie osamotniony.

Jak podał niedawno Puls Biznesu, kilka dni temu irlandzka spółka San Leon zwróciła Ministerstwu Środowiska dwie ostatnie koncesje łupkowe z polskiego portfolio. San Leon mógł na nich pracować aż do 2020 r., ale nie znalazł partnera zainteresowanego takim projektem. - Czas łupków w Polsce się skończył - oceniał w rozmowie z PB Paweł Chałupka, szef polskiej spółki San Leon.

W 2010 r. opinię publiczną zelektryzowała informacja o wynikach amerykańskich badań, z których wynikało, że w skałach łupkowych w Polsce może znajdować się nawet 1,5-3 bln m sześc. gazu. Gdyby tak było, to zasobów wystarczyłoby na 100-200 lat.

W czerwcu 2011 r. brytyjski The Economist pisał, że Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie i największe światowe firmy chcą wykonać u nas ok. 120 odwiertów, by to sprawdzić. - Gra toczy się o biliony metrów sześciennych gazu - pisał The Economist. Mieliśmy stać się - na wzór USA - łupkowym eldorado. Oprócz polskich potentatów branży - PGNiG i PKN Orlen do wyścigu o nasze łupki stanęły globalne potęgi: ExxonMobil, ConocoPhillips, Chevron, Marathon, Eni, Talisman Energy, Lane Energy. W efekcie w Polsce wykonano tylko 72 odwierty, a ich wyniki trudno było uznać za oszałamiające. Kolejne firmy ogłaszały odejście od poszukiwań i rezygnowały z koncesji.

W opinii wielu publicystów, ale i Głównego Geologa kraju Mariusza Orion-Jędryska, za odwrót inwestorów odpowiada chaos i złe prawo. - To koalicja PO-PSL zniechęciła zagranicznych przedsiębiorców do prowadzenia poszukiwań gazu i ropy w polskich skałach łupkowych. Będziemy wracać do tego, nie ma żadnych powodów, by stawiać krzyżyk na polskich łupkach - mówił niedawno prof. Orion-Jędrysek.

Na pytanie, dlaczego w Polsce padł projekt łupkowy, prezes PGNiG, w przeszłości Główny Geolog Kraju, Piotr Woźniak odpowiedział, że przede wszystkim z powodu zwiększonych podatków i opłat.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

PS: Chyba że chodzi o opłaty związane z wykorzystaniem wody. Tu jak sobie przypominam była, lub miała być istotna zmiana.

Grzegorz, 2017-12-08 11:00:45 odpowiedz

Do inżynier : Fajna retoryka. Zarzucę brak wiedzy fachowej, po czym olewam fakt, że od wejścia otoczenie fiskalno prawne w wymiarze praktycznym się nie zmieniło dopiero po paru latach firmy zaczęły jednak wycofywanie.

Grzegorz, 2017-12-08 10:58:01 odpowiedz

widzę wypowiedzi "fachowców" od wydobcia gazu. Proszę poczytać sobie i się douczyć. Plan był wywiercenia minimum 150-180 otworów próbnych a dopiero wykonywać szczelinowanie. Ile wywiercono ? firmy wyszły z Polski z dwóch powodów: podatki oraz dostęp do ifrastruktury . Następny problem to o...czyszczanie gazu. Jeżeli znajdzie się nawet gaz to potrzebne jest jego oczyszczenie w specjalnych bardzo drogich instalacjach które miały powstać równolegle. Uzyskanie pozwolenia na budowę rury to 5 lat, itd.... Byli inwestorzy ale wygnaliśmy ich to jest niestety fakt. rozwiń

inżynier , 2017-12-07 09:36:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE