Po ulewach małopolscy strażacy mają pełne ręce roboty

Ponad 350 razy interweniowali strażacy w ciągu ostatnich godzin w związku z ulewnymi deszczami w Małopolsce. Najpoważniejsza sytuacja jest w powiecie wadowickim, gdzie podtopionych zostało ok. 400 budynków - poinformowała małopolska straż pożarna.
"W miejscowości Chocznia i w Wadowicach zalane zostały stacje paliw. Wciąż zalana i nieprzejezdna jest obwodnica Wadowic" - powiedział rzecznik małopolskiej straży pożarnej kpt. Sebastian Woźniak. Policja poprowadziła objazd przez miasto.

Do powiatu wadowickiego skierowanych zostało 40 kadetów ze Szkoły Aspirantów Pożarnictwa i dwa plutony ratowniczo- gaśnicze z Krakowa i Nowego Targu z wyposażeniem umożliwiającym wypompowywanie wody. Zostaną tam dostarczone także trzy pompy wysokiej wydajności.

Do podtopień budynków doszło także w powiatach miechowskim, oświęcimskim, suskim, nowosądeckim, krakowskim.

Jak poinformował rzecznik wojewody małopolskiego Jan Brodowski podczas silnych ulew miejscami na metr kw. spadło 70 mm wody. Wezbrały lokalne potoki i rzeki. Stany alarmowe były przekroczone w piątek rano na Stryszawce w Suchej Beskidzkiej i Wieprzówce w miejscowości Ruda. Stany ostrzegawcze przekroczyły Rudawa w Balicach, Wisła w Jawiszowicach, Soła w Oświęcimiu i Skawa w Zatorze.

Burmistrz Suchej Beskidzkiej ogłosił w nocy alarm powodziowy, a burmistrz Słomnik pogotowie przeciwpowodziowe.

Według prognoz także w ciągu najbliższej doby w Małopolsce mogą wystąpić intensywne opady.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE