Po zimie zostały dziury w drogach i w budżetach

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 20-03-2010
  • drukuj
500 mln zł pochłonęło dotąd usuwanie śladów po najsroższej zimie od lat. Kasy samorządów świecą pustkami, a dziur w jezdniach przybywa.

Najwięcej kosztowało odkopanie spod śniegu Warszawy – aż 120 mln zł. To dokładnie tyle, ile Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przygotowała na utrzymanie i naprawę 17 tys. km dróg krajowych z 300 tys. km dróg ogółem w Polsce – informuje „Rzeczpospolita”.

7,5 mln zł, czyli 1 proc. ogólnych wydatków zarezerwowało na zimowe sprzątanie woj. pomorskie. Wielkopolanie, którzy na bieżąco naprawiają wyrwy, wiedzą, że nie starczy im na to pieniędzy. Lubelskie już wzięło fundusze odłożone na lato, bo inaczej pługi i piaskarki stanęłyby z powodu braku pieniędzy na paliwo.

Kraków przeznacza ponad 20 mln zł na bieżące utrzymanie dróg. Na łatanie ulic Gdańsk wydał dwukrotnie więcej niż rok temu – 3 mln zł – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE