Podkarpackie: słaby sezon pszczelarzy

• 13 kg miodu z ula zebrali średnio w tym roku pszczelarze na Podkarpaciu. To 10 kg mniej niż przed rokiem. Kończący się sezon był trudny - powiedział prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusz Dylon.
• Z pasiek tego regionu pochodzi 40 proc. miodu spadziowego w Polsce.
Podkarpackie: słaby sezon pszczelarzy
Na Podkarpaciu wytwarza się przede wszystkim tzw. miód spadziowy (fot.pixabay)

"Wyjątkowo niewielkie były zbiory miodów wiosennych. Nieco więcej pszczelarze zebrali w lecie i na jesieni. Choć dotyczy to głównie miodów ze spadzi iglastej oraz wrzosu" - wyjaśnił Dylon.

Podkarpaccy pszczelarze z ula otrzymali średnio po dziewięć kilogramów miodu ze spadzi iglastej i wrzosu, siedem z rzepaku, sześć kilogramów miodów wielokwiatowych oraz po pięć kilogramów z lipy i akacji.

"Przyczyną słabych tegorocznych wyników była pogoda. Na wiosnę było sporo opadów deszczu i było zimno. W konsekwencji pożytki z sadów zostały praktycznie niewykorzystane" - zauważył prezes Dylon.

Na Podkarpaciu wytwarza się przede wszystkim tzw. miód spadziowy. Z pasiek tego regionu pochodzi 40 proc. tego rodzaju miodu w Polsce. Jest dwa-trzy razy droższy od innych miodów. Należy do produktów eksportowych. "Wprawdzie miód spadziowy dobrze wypadał na tle innych, warto jednak pamiętać, że w 2015 r. z ula zbierano średnio 35 kilogramów tego miodu" - przypomniał Dylon.

Prezes podkarpackich pszczelarzy podkreślił, że "w tym roku miodów jest mniej, ale są one dobrej jakości".

Na Podkarpaciu blisko 4,5 tys. pszczelarzy prowadzi ponad 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo - wschodniej Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypada przeszło sześć rodzin pszczelich; przeciętna krajowa wynosi 3,5 rodziny na jeden km kw. (PAP)

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE