Podlaskie: będzie projekt uchwały o depopulację dzików

Zarząd województwa podlaskiego zdecydował we wtorek (3 lutego), że na najbliższej sesji sejmiku województwa przedstawi projekt uchwały dotyczący całkowitej depopulacji dzików w regionie.
Podlaskie: będzie projekt uchwały o depopulację dzików
Fot. sxc.hu

Podlaskie to, jak dotąd, jedyny region w Polsce, gdzie wystąpił wirus Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Dotychczas odnotowano tu 31 przypadków u dzików i trzy u świń.

W poniedziałek podczas spotkania z rolnikami w Białymstoku minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział złożenie wniosku o depopulację dzików w Podlaskiem na Radzie Ministrów. Na wieczornej konferencji w Warszawie mówił, że to marszałek województwa podlaskiego musi wystąpić do sejmiku o zgodę na całkowitą depopulację dzików na terenie woj. podlaskiego.

Sawicki powiedział wtedy, że wiąże się to z jednej strony z niewystarczającym poziomem redukcji tych zwierząt, a także z pojawieniem się kolejnego ogniska ASF u świń, które zostało wykryte pod koniec stycznia br. (a poinformowano o nim w poniedziałek - PAP). Mówił, że to "drastyczna i trudna decyzja", ale podjęta została, "bo zagrożenie dla hodowli trzody w kraju nadal występuje".

Na wtorkowym posiedzeniu zarząd województwa podlaskiego podjął decyzję, że na najbliższą sesję sejmiku, która planowana jest na 23 lutego, przygotuje projekt uchwały o całkowitej depopulacji dzików w regionie. Kwasowski powiedział, że przed sejmikiem odbędzie się w tej sprawie spotkanie konsultacyjne, na które zaproszeni zostaną m.in. przedstawiciele służb weterynaryjnych, okręgowych zarządów Polskiego Związku Łowieckiego i innych organizacji.

W środę - jak dodał Kwasowski - zarząd wystosuje też pismo do ministra rolnictwa, w którym poinformuje o podjętych działaniach, a także zwróci się do ministra o zabezpieczenie w budżecie ministerstwa rezerwy na pokrycie kosztów odstrzału i utylizacji dzików.

Minister środowiska Maciej Grabowski pytany w poniedziałek czy możliwe jest całkowite wybicie dzików w danym województwie, powiedział, że "raczej nie", gdyż zwierzęta mogą przemieszczać się z innych województw czy z Białorusi. Podobnego zdania są naukowcy. "Depopulacja to nie jest lekarstwo na zatrzymanie choroby" - mówił w poniedziałek PAP dr hab. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Rozalia: I co z tego, że dziki podchodzą pod dom. Czy zrobiły komuś krzywdę? Czy dlatego, że "przeorały podwórko" należy je zabić? A może to ludzi należy poddać depopulacji, bo jest ich stanowczo za dużo, a ich osiedla zajmują coraz to nowe terytoria dzików.

Podpis, 2015-02-07 16:33:14 odpowiedz

czym innym jest zarządzanie liczebnością i redukowanie szkód a czym innym pomysł na całkowitą eliminację gatunku. W pobliżu mojego domu ok 100 m dziki ryją za żołędziami i wcale mi to nie przeszkadza, Kto się boi niech sie ogrodzi, wieżyczki, karabiny a STRACH i tak wlezie bo onnie da sie zdepopulo...wać... rozwiń

diament, 2015-02-05 08:53:20 odpowiedz

Do diament: zgadzam się.Myśle że kilku ministrów można by ......jak to? depopulować.A może i posłów?

ewa, 2015-02-04 16:47:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE