Podpisano list intencyjny ws. Wyżyny Lotniczej

Nowy region gospodarczy, skupiający firmy z branży lotniczej - Wyżyna Lotnicza ma powstać w ciągu dwóch lat. We wtorek (30 czerwca) w Warszawie podpisany został list intencyjny w tej sprawie.
Podpisano list intencyjny ws. Wyżyny Lotniczej
Minister obrony Tomasz Siemoniak i Hanna Zdanowska prezydent Łodzi (uml.lodz.pl)

List podpisali sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek, prezes PAIiIZ Sławomir Majman, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, prezydent Radomia Radosław Witkowski, burmistrz Dęblina Beata Siedlecka oraz przedstawiciele ARP, Politechniki Łódzkiej, Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, Uniwersytetu Ekonomiczno-Humanistycznego w Radomiu i Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Cel: wzmocnienie sektora lotniczego

"Liczymy, że utworzenie Wyżyny Lotniczej, czyli nowego klastra, w sposób znaczący wzmocni polski sektor lotniczy. (...) Szacujemy, że ilość miejsc pracy, jaka powstanie, to 1 tys. 250" - powiedział w wtorek po podpisaniu listu szef PAIiIZ Sławomir Majman.

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zaznaczyła, że dla samorządów projekt to szansa na stworzenie nowych, innowacyjnych rozwiązań w zakresie produkcji. "Daje nam szanse na dalszy rozwój kreatywnego przemysłu, jakimi są bez wątpienie przemysły: lotniczy, kosmonautyka. (...) Porozumienie daje nam narzędzia do tego, abyśmy mogli wspólnie stworzyć możliwości dla dalszego, intensywnego rozwoju branży" - powiedziała.

Szansa na pobudzenie rozwoju regionu

Prezydent Radomia Radosław Witkowski zaznaczył, że dla samorządowców to szansa na pobudzenie rozwoju regionu. "Daje nadzieje na wzrost gospodarczy, na nowe miejsca pracy, na przeciwdziałanie odpływowi mieszkańców w kierunku Warszawy" - podkreślił. Burmistrz Dęblina Beata Siedlecka dodała, że Wyżyna Lotnicza doskonale łączy się z tradycją lotniczą tego miasta. "W oparciu o potencjał naukowy, techniczny (zakładów lotniczych w Dęblinie - PAP) można rozwijać nowe możliwości. Będziemy wspierać tę inicjatywę. Liczymy, że powstrzyma bezrobocie, które szerzy się na terenie Dęblina, a także zapobiegnie wyludnianiu się miasta" - powiedziała.

"Wyżyna lotnicza istnieje. To jest potencjał polskiej nauki i polskiego przemysłu" - powiedział z kolei wiceminister obrony Czesław Mroczek. Dodał, że tworzą go uczelnie, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi z filią w Dęblinie, WZL w Warszawie, a także "inne segmenty Polskiej Grupy Zbrojeniowej w Radomiu". "Ta dzisiejsza inicjatywa to podjęcie się () zadania ożywienia tego potencjału, wymyślenia nowych kierunków rozwoju. Oczywiście ważnym impulsem dla tego działania jest potencjalne wejście Airbusa z punktu widzenia rozszerzenia jego działalności w segmencie śmigłowców" - dodał.

"Myślimy o przyszłości państwowych zakładów lotniczych. Wiadomo, że wobec wycofywania porosyjskiego sprzętu te zakłady traciłyby przychody" - zaznaczył.

Obecnie trwają negocjacje

W kwietniu w przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska MON do etapu testów i ostatecznych negocjacji zakwalifikowało ofertę Airbus Helicopters z maszyną H225M. Pozostałe dwie oferty MON odrzuciło ze względów formalnych. Jednym z wymogów przetargu było uruchomienie montażu, remontów i obsługi w należących do Skarbu Państwa wojskowych zakładach lotniczych. Oprócz linii montażowej w Łodzi i Dęblinie Airbus Helicopters planuje ulokowanie w Polsce zakładu produkcji wirników i przekładni.

Firma zapowiada, że w razie podpisania kontraktu w Polsce powstanie 1250 miejsc pracy związanych bezpośrednio z produkcją wiropłatów i integracją systemów oraz 2 tys. miejsc związanych z nią pośrednio.

Obecnie trwają negocjacje umowy offsetowej i umowy głównej. Kontrakt w sprawie dostaw śmigłowców ma zostać podpisany jesienią tego roku.

PAIiIZ uważa, że Airbus jako silna i nośna marka może przyczynić się do przyciągnięcia do Polski ok. 15 nowych firm, które są poddostawcami tego koncernu. Było by to podstawą tworzenia Wyżyny Lotniczej.

Obecnie polski przemysł lotniczy zatrudnia ok. 23-24 tys. ludzi w ponad 130 przedsiębiorstwach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Język ojczysty zaśmiecają i potworki językowe wymyślają, a człek czyta i słucha i czeka kiedy nauka oświeci nieuka! Językoznawcy z Polskiej Akademii Nauk powinni to ukrócić, a jak się nie ukróci, to znaczeń na nowo przyjdzie się uczuć.

Rozwojowy, 2015-07-01 15:08:55 odpowiedz

co za nazwa,u nas jak nie inkubator to klaster i tego rodzaju dziwolągi.Tera będziemy mieli jeszcze wyżynę lotniczą.Ciekawe co wymyślą następnego.Czemu językoznawcy i poloniści nie biją na alarm,milczą również ministerstwa edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego.Tylko w przypadku tych ostatnich t...o nic dziwnego, bo to oni wymyślają te potworki językowe.Teraz już rozumiem dlaczego pokolenie 30-to i 40-latków tak mało czyta książek,ponieważ język jakim posługują się pisarze jest dla nich niezrozumiały. rozwiń

jurek, 2015-07-01 12:26:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE