Pomnikowe inicjatywy w Radomiu i w Olsztynie

Radomscy radni wyrazili w piątek zgodę na wzniesienie w Radomiu pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego. A w Olsztynie zawiązał się w piątek Społeczny Komitet Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.
Rzeźba ma stanąć na wolnej przestrzeni przy głównej ulicy - Żeromskiego. Pomnik ma być gotowy na trzecią rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Uchwałę w sprawie pomnika przyjęto głosami radnych z rządzącej w mieście koalicji PiS i PSL.

Pomnik stanie przy ul. Żeromskiego w Radomiu, naprzeciwko budynku I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika.

Z inicjatywą jego postawienia wystąpił Społeczny Komitet Budowy Pomnika śp. Prezydenta Profesora Lecha Aleksandra Kaczyńskiego. Jego przewodniczącym jest poseł PiS Marek Suski. Według niego przyjęta przez radnych lokalizacja pomnika to godne i właściwe miejsce dla upamiętnienia zmarłego prezydenta.

Budowa pomnika Lecha Kaczyńskiego w Radomiu, zainicjowana przez rządzące miastem PiS, spotkała się ze sprzeciwem opozycji.

Opozycyjni radni mieli wątpliwości co do zasług Lecha Kaczyńskiego dla miasta. Zwracali także uwagę, że pomnik powinien upamiętniać wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku, a nie tylko Lecha Kaczyńskiego.

Od dwóch miesięcy Komitet prowadzi publiczną zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika. Koszt jego budowy oszacowano na ok. 300 tys. zł.

Komitet zaproponował zaprojektowanie i wykonanie pomnika Andrzejowi Renesowi, rzeźbiarzowi, autorowi wielu pomników w Polsce, m.in. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz tablicy pamiątkowej ku czci Lecha Kaczyńskiego, która znajduje się na ścianie Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie.

Lecha Kaczyński jest honorowym obywatelem miasta Radomia. Uchwałę w tej sprawie radni przyjęli w przeddzień obchodów pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Z "pomnikową" inicjatywą w Olsztynie wystąpili lokalni działacze PiS oraz Ruchu im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

W skład społecznego komitetu budowy w Olsztynie pomnika poświęconego Lechowi Kaczyńskiemu i pozostałym ofiarom katastrofy smoleńskiej weszło ponad 60 osób reprezentujących środowiska nauki, kultury, gospodarki i życia społeczno-politycznego Warmii i Mazur - poinformowała przedstawicielka tego komitetu Bożena Ulewicz.

Są wśród nich: mazurski poeta Erwin Kruk, plastyk prof. Wiesław Bieńkuński, biolog prof. Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski, przedsiębiorca Andrzej Starkiewicz, ks. infułat Julian Żołnierkiewicz i szef regionalnych struktur PiS poseł Jerzy Szmit.

Udział w pracy komitetu zadeklarowali bliscy ofiar katastrofy - Kazimiera Płoska (matka bp. polowego Tadeusza Płoskiego), Ewa Szczygło (siostra Aleksandra Szczygły) oraz Aleksander Dusyn (brat Grażyny Gęsickiej).

Jak powiedział poseł Szmit inicjatorzy budowy pomnika chcą także powołać komitet honorowy, do którego zaproszą przedstawicieli władz miasta i województwa oraz hierarchów Kościoła.

"Chcemy postawić prawdziwy pomnik, odpowiedni wobec postaci, które zginęły i rangi tego wydarzenia. Powinien być właściwie wyeksponowany w przestrzeni miasta, żeby pamięć o tych osobach funkcjonowała wśród mieszkańców Olsztyna" - ocenił Szmit.

Poseł PiS zaznaczył, że zgoda na budowę i lokalizację pomnika zależy od władz miejskich. Komitet będzie starał się także o zezwolenie na prowadzenie zbiórki publicznej, a potem powoła kapitułę, która rozpisze konkurs na projekt monumentu.

Pomysłodawcy wzniesienia pomnika podkreślili, że - ich zdaniem - w Olsztynie nie upamiętniono jeszcze ofiar katastrofy w sposób "właściwy dla skali tego dramatu".

Imieniem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej nazwano rondo przy wjeździe z drogi krajowej nr 16 od Ostródy. W marcu władze miasta zgodziły się na budowę pamiątkowego obelisku na cmentarzu komunalnym, o co wnioskowało Stowarzyszenie Rodzin Katyńskich. Na legalizację czeka także pamiątkowa tablica, ustawiona zaraz po katastrofie przez działaczy PiS obok tzw. dębów pamięci w miejskim parku.

Zdaniem prof. Selima Chazbijewicza z Ruchu Społecznego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jedynie pomnik byłby właściwej rangi sposobem upamiętnienia głowy państwa i pozostałych ofiar katastrofy.

"Poczucie tożsamości narodowej ogniskuje się wokół symboli; flagi, godła, miejsc pamięci czy właśnie pomników. Dlatego nie należy żałować na nie pieniędzy" - stwierdził Chazbijewicz.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.